Skocz do zawartości

Wykryliśmy, że używasz AdBlocka :(

Prosimy o dodanie forum do wyjątków :) Wyświetlamy jedynie dopasowane reklamy, bez wyskakujących okienek i wideo. Reklam jest malutko i stanowią źródło utrzymania naszej społeczności. Dziękujemy!

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie     

  1. Today
  2. Firma Oppo już drugi rok z rzędu chce świętować Nowy Rok z pomocą specjalnej edycji swojego flagowca. W zeszłym roku był to model oznaczony jako R6S, a teraz przyszedł czas na Oppo R11S New Year Anniversary Edition. Czym będzie się wyróżniać nowość chińskiego producenta? Czerwona wersja R11S Mam wrażenie, że w ostatnich miesiącach specjalne edycje urządzeń są wyjątkowo popularne. Kilka dni temu do sprzedaży, na terenie Indii, Szwecji, Danii i Finlandii, trafił przepiękny OnePlus 5T Star Wars Edition. Co więcej firma Vivo, sponsor mistrzostw świata w piłce nożnej w latach 2018 i 2022, zaprezentował specjalną wersję modelu X20, która ma promować przyszłoroczny mundial w Rosji. Przejdźmy jednak do Oppo R11S New Year Anniversary Edition. Chiński producent postanowił zmienić jedynie wygląd urządzenia, a nie jego specyfikację. Smartfon otrzymał plecki w kolorze czerwonym z złotymi akcentami dookoła aparatów czy na logo producenta. Na dzień dzisiejszy nie wiemy kiedy telefon trafi do sprzedaży, ale najprawdopodobniej sprzedaż rozpocznie się jeszcze w tym roku. Wszystko po to by fani marki mogli przywitać nowy rok z nowym urządzeniem w ręku! Specyfikacja Ekran: AMOLED, 6.01 cala, rozdzielczość 2160 x 1080, proporcje 18:9, 401 PPI Procesor: Qualcomm Snapdragon 660 Grafika: Adreno 512 RAM: 4 GB ROM: 64 GB z możliwością rozbudowy za pomocą kart microSD do 256 GB Aparaty główne: 16 Mpix z światłem f/1.7 + 20 Mpix z światłem f/1.7 Aparat przedni: 20 Mpix, f/2.0 Bateria: 3200 mAh System: Color OS bazujący na Androidzie 7.1.1 Co myślicie o Oppo R11S New Year Anniversary Edition? Czekamy na komentarze! The post Noworoczna edycja Oppo R11S oficjalnie zaprezentowana. Jest czerwono! appeared first on GizChina.com.pl. Zobacz cały wpis
  3. Wczoraj
  4. Nie tak dawno pojawiło się kilka newsów na temat laptopów z procesorem Qualcomm Snapdragon 835. Pojawią się ASUS NovaGo oraz HP Envy x2 PC. Teraz, do rodziny komputerów przenośnych, których sercem ma być CPU amerykańskiej firmy, dołącza Xiaomi. Laptop na kartę SIM ze sporą baterią Słowem wstępu, Snapdragon 835 znany jest z wielu flagowych telefonów, między innymi Xiaomi Mi6 czy OnePlus 5T. Ostatnimi czasy zaczyna pojawiać się też w laptopach, ponieważ Microsoft, przy współpracy z Qualcommem, opracował emulację aplikacji tworzonych dla układów x86 (gdzie jednostki obliczeniowe znane nam z telefonów są oparte o architekturę ARM). Wróćmy jednak do laptopa. Został on zapowiedziany wczoraj, a jego sercem będzie wspomniany wcześniej SoC. Przypomnę tylko, że nie będzie to pierwszy notebook od Xiaomi. Pierwszym komputerem przenośnym tej firmy jest Mi Notebook Air zaprezentowany w 2016 roku. Nieco później pojawiła się ulepszona wersja tego laptopa z wbudowanym modułem 4G, jednak cały czas oparta o platformę Intela. W 2018 roku pojawi się zupełnie odświeżony model, który będzie napędzany Snapdragonem 835, a pracować będzie pod kontrolą Windowsa 10. Dzięki zastosowaniu procesora Qualcomma, którego głównymi cechami są niski pobór energii przy jednocześnie dobrej wydajności, notebook będzie oferować naprawdę dobry czas pracy na baterii. Laptop będzie obsługiwał technologię Gigabit LTE, która pozwala na pobieranie plików z prędkością do 1.2 Gb/s. Nic więcej póki co nie wiadomo, ale Intel naprawdę ma się czego obawiać. Co sądzicie o pomyśle Xiaomi? Jak oceniacie pomysł stosowania Snapdragonów w komputerach mobilnych? The post Xiaomi także będzie miało laptopa z procesorem Qualcomm Snapdragon 835! appeared first on GizChina.com.pl. Zobacz cały wpis
  5. W ciągu ostatnich tygodni niejednokrotnie pojawiały się informacje i plotki mówiące o zmianie nazwy jednej z linii firmy Meizu. I chociaż już wtedy widzieliśmy stronę mBlu.com to dopiero teraz została ona oficjalna zarejestrowana w chińskim ministerstwie przemysłu i informacji. Blue Charm staje się przeszłością! Trzy nowe strony internetowe Tak naprawdę Zhuhai Meizu Technology Co, bo tak właśnie brzmi pełna nazwa chińskiej firmy, zarejestrowała nie jedną, a trzy nowe domeny. Wnioski zostały złożone już 28 listopada, ale dopiero teraz informacje na ten temat ujrzały światło dzienne. Oprócz mBlu.com w pojawią się inne strony internetowe – flymestory.com oraz meizu.com.kh. Na dzień dzisiejszy są one nieaktywne i niestety nie wiemy kiedy chińska firma oficjalnie zaprezentuje nam wygląd swoich nowych domen. W tym roku Meizu na dobre podzieliło swoją firmę na trzy submarki. Tego typu zabiegi nie są niczym nowym. Doskonałym przykładem może być Huawei i Honor czy ZTE i Nubia. Wszystko po to by uporządkować swoje portfolio nowych urządzeń. Samo Meizu będzie skupiać na flagowcach, które od przyszłego roku mają być w stanie nawiązać faktyczną walkę z topowymi smartfonami konkurencji. Flyme zajmuję się jedynie autorską nakładką chińskiego producenta, która trafia na ich wszystkie telefony. Tytułowe mBlu będzie mieć na swoich barkach nie tylko budżetowce czy średniaki, ale także całą gamę akcesoriów takich jak słuchawki czy powerbanki. Blue Charm zostało utworzone 18 grudnia 2014 roku i dziś staje się już przeszłością. Kiedy mBlu zostanie oficjalnie pokazane światu? Najprawdopodobniej jeszcze w tym roku, ale na pierwsze produkty z nowym logo będziemy musieli poczekać na pierwszej połowy 2018 roku. Jeżeli plotki się potwierdzą to pierwszym urządzeniem sumbarki Meizu będą słuchawki, których zdjęcie znajdziecie poniżej. Co myślicie o transformacji Blue Charm w mBlu? Czekamy na komentarze! The post Meizu oficjalnie zarejestrowało domenę mBlu.com! appeared first on GizChina.com.pl. Zobacz cały wpis
  6. Jak dobrze wiemy Xiaomi, nie jest tylko firmą produkującą smartfony. Portfolio ich produktów rozciąga się od długopisów poprzez smartfony, aż do deski klozetowej. Kilka dni temu do tej grupy dołączył nowy smart zamek. Smart zabezpieczenie domu Nowy produkt Xiaomi Vima Smart Lock Cylinder, nie jest typowym zamkiem do drzwi. Nie trzeba wymieniać całego mechanizmu, a wystarczy tylko samą wkładkę. Jak to działa? Zamek wykorzystuje podwójny mechanizm odblokowujący – blokada mechaniczna + 128-bitowy układ zabezpieczający. W zestawie otrzymujemy pięć kolorowych kluczy. Poprzez aplikację Mi Home użytkownicy mogą ustalić, który klucz może otworzyć drzwi. Dostaje się również ostrzeżenie o pozostawieniu drzwi otwartych lub w momencie, gdy ktoś niepowołany próbuje dostać się do domu. Jeżeli byśmy zgubili klucz, to można odebrać mu dostęp i w ten sposób zabezpieczyć się przed kradzieżą. Zostaniemy również poinformowani o wyczerpującej się baterii w zamku. Cena i dostępne rozmiary Cena wkładki do drzwi Xiaomi to około 60$ i trafi ona do sprzedaży już w styczniu przyszłego roku. Będzie dostępna w kilku rozmiarach, aby pasowała do jak największej liczby drzwi. ZYJ 75-40 / 35 45mm – 55mm ZYJ 90-45 / 45 56mm – 65mm ZYJ 100-50 / 50 66mm – 75mm ZYJ 120-75 / 45 76mm – 90mm Powierzylibyście bezpieczeństwo swojego domu takiemu zamkowi? Czy cena wydaje się wam odpowiednia do specyfikacji? Zapraszam do dyskusji w komentarzach! The post Nowy smart zamek od Xiaomi został oficjalnie zaprezentowany! appeared first on GizChina.com.pl. Zobacz cały wpis
  7. Trudno mi powiedzieć, zainstalowałem na drugim, uszkodzonym telefonie - pęknięte szkło, nie działa poprawnie klawisz home - więc na co dzień go nie używam. Od 13 grudnia gdy zainstalowałem zaglądam od czasu do czasu do niego by nacieszyć oko siódemką i teraz, po czterech dniach ma jeszcze 45% energii w sobie więc chyba nieźle. Cały czas włączony oczywiście.
  8. W nadchodzącym roku Meizu będzie świętować 15 lat obecności na rynku. W związku z tym zostanie zaprezentowany jubileuszowy model, Meizu Pro 15 (plus). Najprawdopodobniej premiera odbędzie się wiosną 2018 roku. Dotychczas znane było tylko pudełko telefonu, ale wyciekło zdjęcie które prezentuje jubileuszowy sprzęt od Meizu. Elegancki bezramkowiec Podczas oglądania zdjęć doszedłem do wniosku, że Meizu Pro 15 jest dość podobny do Xiaomi Mi Mix 2. No, może poza kilkoma różnicami, podwójnym aparatem i skanerem linii papilarnych w dolnej części frontu telefonu. Ciekaw jestem, jakie rozwiązanie zastosuje Meizu w zakresie słuchawki do rozmów. Wątpię, by zmieściła się ona w cienkiej ramce między ekranem, a górną krawędzią telefonu. Może również zastosują głośnik piezoelektryczny, który jest bardzo ciekawym dodatkiem. Wspomnę też, że Meizu w pewnym sensie idzie w ślady Apple, tzn. wypuszcza jubileuszowy model, który ma zupełnie nowy design. Muszę niestety zarzucić chińskiej firmie brak oryginalności. Oglądając zdjęcia przodu telefonu wyraźnie widzę nawiązanie do najnowszego bezramkowca Xiaomi. Plecki są inne. Na środku zamontowano podwójny aparat, a poniżej znajduje się dioda doświetlająca LED. Dostępne będą dwa warianty telefonu. Tańszy (pewnie z mniejszą ilością RAM oraz pamięci dla użytkownika) będzie kosztować 2999 rupii (około 450$), a droższy 3499 rupii (około 530$). Podsumowując: pewne jest, że telefon będzie bezramkowy, z podwójnym tylnym aparatem. Pewna jest także cena urządzenia. Cała reszta póki co jest jedną wielką niewiadomą… Co sądzicie o nowym telefonie Meizu? Będzie to strzał w dziesiątkę, czy raczej strzał w kolano? The post Wyciekły pierwsze informacje na temat Meizu Pro 15 (plus) appeared first on GizChina.com.pl. Zobacz cały wpis
  9. Mimo iż technologia szybkiego ładowania Quick Charge 4.0+ jest dostępna od początku tego roku, to dopiero teraz pojawiła się ładowarka obsługująca ten standard. Standard Quick Charge Zacznijmy od przypomnienia. Protokół ten poza regulowanym natężeniem pozwala na zmianę napięcia ładowania. W ten sposób można podnieść moc, a producent urządzenia może sam zadecydować, jaki prąd jest najbardziej efektywny i z jakim poradzi sobie telefon. Napięcia mogą się także zmieniać podczas procesu uzupełniania energii. Jest to spowodowane tym, że akumulator wraz ze wzrostem poziomu naładowania stawia coraz większy opór i szybkość ładowania spada. Pierwsza ładowarka sieciowa z QC. 4.0+ ma… czarną, matową ognioodporną obudowę z amerykańską wtyczką i została wyprodukowana przez Ever Win (Dongguan Yi. Electronics) International Corp. Dostajemy ją w niebiesko-białym pudełku. Port wyjściowy to USB Type-C. Ładowanie Nowe akcesorium ma prąd wyjściowy 5 V / 3 A, 9 V / 3 A, 11 V / 2,4 A i 12 V / 2,25. Wiadomo też, że obsługuje ona inne standardy ładowanie takie jak QC. 2.0, 3.0 i Power Delivery 3.0. Warto wiedzieć, że obsługuje też wiele protokołów ładowania, ale nie wszystkie urządzenia są w stanie z niej korzystać. A jak sobie radzi? Jak widać z relacji portalu gizmochina bardzo dobrze. Ten serwis przetestował ją na kilku urządzeniach i otrzymał takie efekty: Huawei Mate 9: 9.07V / 1.95A i moc 17.69W; iPhone 8 Plus: 9,09V / 1,90A i moc ładowania 16,27W; Meizu Pro 5: 9.10A / 1.78A i moc 16,20W. Jeżeli jesteście ciekawi jak wypadły inne telefony na poniższej fotografii macie odpowiedź. Nie pozostaje nic innego jak tylko czekać na pojawienie się akcesoriów ze standardem QC. 4.0+ od innych producentów. Wysyp takich produktów nastąpi najpewniej w pierwszym kwartale przyszłego roku. Używacie szybkiego ładowania? Kupilibyście tą ładowarkę? Zapraszam do dyskusji w komentarzach! The post Pierwsza ładowarka wspierająca QC. 4.0+ w końcu się pojawiła! appeared first on GizChina.com.pl. Zobacz cały wpis
  10. Kilka dni temu został zaprezentowany 360 N6, który ma podbić serca fanów urządzeń z średniej półki. I szczerze mówiąc smartfon ma się czym pochwalić! Czym chciała nas zaskoczyć mało znana firma 360? Mocny średniak! Na froncie 360 N6 znajdziemy ekran o przekątnej 5.93 cala, rozdzielczości 2160 x 1080 i proporcjach 18:9. Wyświetlacz ma wyróżniać się maksymalną jasnością na poziomie 450 nitów i ultra wysokim kontrastem 1500:1. Tym samym urządzenie ma posiadać jeden z najlepszych ekranów w swojej półce cenowej. Sercem telefonu jest Qualcomm Snapdragon 630, który oferuje wydajność w stu procentach wystarczającą większości użytkowników. Procesor ten jest wspierany przez 4 GB lub 6 GB RAMu LPDDR4X w zależności od wersji. Na pliki użytkownika przeznaczono 64 GB pamięci wewnętrznej. Kolejną cechą wyróżniającą 360 N6 na tle konkurencji jest spora bateria. Ogniwo ma pojemność aż 5000 mAh co w połączeniu z energooszczędnym Snapdragonem 630 ma zapewnić bardzo długie czasy pracy na jednym ładowaniu – producent deklaruje nawet trzy dni w trybie mieszanym. Co więcej nie zapomniano o obsłudze Quick Charge 3.0. Na pleckach znajdziemy 13 Mpix aparat główny wspierany przez diodę doświetlającą LED, a poniżej umiejscowiono czytnik linii papilarnych. Za zdjęcia typu selfie odpowiada 8 Mpix oczko umiejscowione nad ekranem. Całość została zamknięta w metalowej obudowie. Co z cenami? Ze wersję z 4 GB RAMu trzeba będzie zapłacić, na terenie Chin, 1399 juanów (około 760 zł). Mocniejsza konfiguracja wyposażony w 6 GB RAMu to wydatek 1599 juanów czyli około 870 zł. Niestety nie wiemy czy urządzenie trafi na inne rynki niż chiński. Co myślicie o 360 N6? Czy taka specyfikacja może sprawić, że mało popularna firma zdobędzie popularność? Czekamy na komentarze! The post 360 N6 oficjalnie zaprezentowany. Jest ciekawie! appeared first on GizChina.com.pl. Zobacz cały wpis
  11. Ostatni tydzień
  12. Na moim chomiku masz poprawione.
  13. Hej a da sie cos z tym zrobic zeby w kalendarzu byly normalne (polskie) oznaczenia dni tygodnia?
  14. Nie tak dawno pisałem o ultrabook'u ASUS NovaGo, który ma być pierwszym laptopem z procesorem Qualcomm Snapdragon 835. Parę dni temu na stronie tajwańskiego producenta pojawił się nowy laptop, 14-calowy ASUS VivoBook 14, z naprawdę dobrym wnętrzem. Intel Core i7 ósmej generacji, ale wygląd jest mi dziwnie znajomy Słowem wstępu. Jak spojrzałem na zdjęcia tego laptopa, to od zewnątrz wygląda identycznie jak seria ZenBook X310. Przez to, że laptop nie prezentuje sobą niczego nowego, miałem poważną zagwozdkę, czy nie jest to jakiś odgrzany kotlet. O tym później, na razie skupmy się na tym, co to urządzenie sobą prezentuje. Specyfikacja Według informacji na stronie ASUSa, będzie wiele konfiguracji laptopa. Przyjrzyjmy się elementom specyfikacji tego notebooka. Na starcie będzie można wybrać procesor spośród trzech dostępnych: dwurdzeniowy Intel Core i3-7100U czterordzeniowy Intel Core i5-8250U czterordzeniowy Intel Core i7-8550U Dostępne są również dwa warianty wyświetlacza: 14-calowy ekran o rozdzielczości 1366×768 pikseli 14-calowy ekran o rozdzielczości 1920×1080 pikseli z kątami widzenia do 178 stopni Zwężono ramki boczne ekranu do 7.8 mm. Będzie można też wybrać pamięć komputera spośród dwóch opcji: Dysk HDD SATA 500GB lub 1TB 5400 RPM (obrotów na minutę) Dysk SSD SATA 3 M.2 o pojemności 128, 256 lub 512 GB. Warto zauważyć, że laptop będzie obsługiwać do 16 GB RAM. Część modeli (najprawdopodobniej bogatszych) będzie miała podświetlaną klawiaturę. W zależności od wariantu komputera znajdą się dwie różne karty sieciowe. W droższej wersji znajdzie się chip obsługujący WiFi w standardzie 802.11ac, a w tańszej 802.11b/g/n. W kwestii grafiki jest podobnie: tańsza wersja (X411UA) ma jedynie zintegrowany chip graficzny Intel HD Graphics odpowiedni dla danego procesora. Model droższy (X411UQ) posiada kartę nVidia GeForce 940MX, która pozwala zagrać w wiele tytułów. Pozwolę sobie tutaj przywołać prywatnego laptopa – ZenBook Ux310UQ. Specyfikacja jest bardzo podobna jak w nowym VivoBooku (poza procesorem): i7-6200U, 16GB RAM, 512GB SSD M.2, 940MX. Da się grać w wiele gier (co prawda na niskich lub średnich ustawieniach). Notebook bardzo dobrze sobie też radzi z obróbką grafiki w Photoshopie oraz Lightroomie. Z edycją wideo w Premiere Pro nie ma jakichkolwiek problemów. Zainstalowane systemy operacyjne Windows 10, Remix OS (Android 6) oraz Ubuntu 17.04 pracują bez zająknięcia. Pozostałe parametry VivoBook'a 14: masa 1.35kg grubość 20.4 mm akumulator 52 Wh 1 port USB typu C 1 port USB 3.0 typu A 2 porty USB 2.0 typu A wyjście HDMI gniazdo audio Jack 3.5 mm czytnik kart SD Zostają kwestie kolorystyczne. Notebook będzie dostępny w trzech wariantach. Standardowo będą to: Star Grey i Icicle Gold. Fenomenalnie zapowiada się czerwony egzemplarz, którego kolor nazwano Rouge. Podsumowując. Nie mogę powiedzieć dobrych słów na temat tego laptopa, nawet pozwolę sobie na odrobinę krytyki. Tak jak wcześniej wspomniałem – moim zdaniem ASUS odgrzał kotleta. Niestety, nowy VivoBook nie różni się praktycznie niczym od nieco starszych komputerów, przykładowo ZenBooków serii X310. Gdy pierwszy raz spojrzałem na tego laptopa, to pierwszą myślą jaka mi przyszła do głowy było pytanie: Czy to żart? Naprawdę – notebook wygląda podobnie jak mój. No, może poza nowszym procesorem, większym ekranem (zamiast 13.3 jest 14 cali) ze zwężonymi lekko ramkami, akumulatorem i skanerem linii papilarnych w prawym górnym rogu gładzika. Tak to żadnych nowości. Specjalnie porównałem laptopa z końca 2016 roku. Nie można mieć jednak pretensji do producenta, ponieważ mamy teraz do czynienia z przestojem na rynku komputerów mobilnych. Mimo wszystko ASUS mógł chociaż dokonać jakiegoś, choć lekkiego face-liftingu tego komputera. Kiedy premiera? ASUS nie zdradził, kiedy laptop pojawi się oficjalnie w sprzedaży. Wszystko jednak wskazuje na to, że premiera nastąpi podczas największych targów elektroniki użytkowej CES w styczniu 2018 roku. Jak Wam się podoba nowy ASUS? Czy osiągnie dobre wyniki sprzedażowe? The post ASUS VivoBook 14 pojawił się na stronie producenta jeszcze przed targami CES 2018 appeared first on GizChina.com.pl. Zobacz cały wpis
  15. A jak wygląda użycie baterii? Trzyma podobnie do 6.1.0.0G? Bo sporo osób narzekało, że Flyme na Nougacie ma problem z zarządzaniem energia.
  16. Zarówno podwójne aparaty jak i telefony pełnoekranowe to od jakiegoś czasu szał na rynku. Odkąd Mi Mix zdobył ogromną popularność, rozwijana jest w szybkim tempie technologia bezramkowców. Prace nad ulepszeniem tego typu telefonów trwają cały czas. Jak ostatnio się dowiedzieliśmy, Nubia może wydać pierwszy telefon, który będzie miał umieszczony aparat pod szkłem ekranu. Selfie nie były jednak jedynym problemem, ponieważ nierozwiązana jest kwestia skanera linii papilarnych. W takim razie co przychodzi do nas od VIVO i Synaptic? Czas na prawdziwe bezramkowce Większość firm decyduje się na umieszczenie czytnika z tyłu telefonu, co według części z użytkowników zmniejsza komfort jego używania. Niektórzy jednak zostawiają ramki tak, aby możliwe było wykorzystanie jej do umieszczenia tam skanera – np. połączony z przyciskiem home. Od jakiegoś czasu już było słychać głosy, że trzeba to rozwiązać w lepszy sposób. Wydaje się, że najbliżej zakończenia tej misji sukcesem jest VIVO. Już w styczniu możemy poznać smartfon, który skaner będzie miał pod ekranem. We wtorek firma Synaptic ogłosiła, że pierwszy na świecie skaner odcisków palców umieszczony pod ekranem trafi do masowej produkcji. Jest to model o numerze FS9500 i nazwie Clear ID. Co jest najciekawsze, taki czytnik można zamknąć w ekranie OLED i nie wpłynie od na grubość telefonu. Według obrazka, taki wyświetlacz będzie miało zaledwie 1.5 mm grubości. Ponad to, firma ogłosiła współpracę z największymi producentami na rynku – Samsung, Huawei, OPPO, VIVO jak i Xiaomi. Już w styczniu przyszłego roku na targach CES pojawią się pierwsze modele wyposażone w taki czytnik. W artykule Forbesa, Patrick Moorhead twierdzi, że miał okazję przetestować telefon VIVO, który właśnie omawiany skaner posiadał. To on stwierdził, że to ta firma pierwsza zaprezentuje model z takim czytnikiem. Wybudzanie telefonu może nadal działać na zasadzie przycisku, lecz później pojawi się obrazek odcisku palca na ekranie do którego przykładamy palec i w ten sposób możemy odblokować telefon. Jeśli będzie wbudowana funkcja/gest wybudzania przez podniesienie telefonu, to przycisk zasilania może być rzadko używany. Synaptic twierdzi, że ich Clear ID będzie szybszy, niż użyte w iPhonie X odblokowanie twarzą – Face ID. Również według pana Patricka, użycie ich czytnika będzie zdecydowanie tańsze w produkcji, a także może być lepszy od zwykłych skanerów, ponieważ ma on działać z mokrym/zimnym palcem oraz wspierać szyfrowanie odcisków palców – AES. Mimo tego, że VIVO nie jest tak znane jak np. Xiaomi czy Huawei (w Europie czy Stanach), to jest to jedna z pięciu największych firm na świecie, produkujących telefony. Jeśli ich pomysł wypali a Chiny oraz Indie, gdzie głównie działa firma sprawdzą, że naprawdę jest to dobre rozwiązanie, to może to mieć szansę dalszego rozwoju. Czekaliście na telefony, które będą w pełni bezramkowe? Cieszy was ta informacja? The post VIVO i Synaptic tworzą skner linii papilarnych na ekranie appeared first on GizChina.com.pl. Zobacz cały wpis
  17. Kilka miesięcy temu CEO firmy Sharp, Jeng-Wu Tai, potwierdził wszechobecne plotki dotyczące wprowadzenia smartfonów japońskiego producenta do Europy. Pierwsze urządzenia przygotowane specjalnie na rynek Starego Kontynentu mają zostać pokazane światu podczas targów Mobile World Congress 2018, które odbędą się w Barcelonie. Teraz w serwisie GeekBench pojawiły się informacje dotyczące modelu Sharp FS8018! Mocny średniak? Na temat tajemniczego urządzenia Sharpa wiemy naprawdę niewiele. Sercem urządzenia ma być Qualcomm Snapdragon 630. I chociaż nie zostało to napisane wprost w informacjach pochodzących z GeekBench to możemy się tego domyślić dzięki informacji o użytej płycie głównej – SDM 630. Procesor ten ma być wspierany przez 6 GB RAMu. Całość ma działać na Androidzie 7 Nougat co może być pewnym zaskoczeniem. W 2018 roku coraz więcej smartfonów będzie otrzymywać aktualizację do Androida 8.0 Oreo, więc nowości debiutujące na rynku powinny otrzymać najnowszą wersję systemu z zielonym robocikiem. Średniak Sharpa oznaczony jako FS8018 zdobył 961 punktów w teście jednego rdzenia oraz 5212 punktów w teście wielu rdzeni. Na temat urządzenia nie wiemy nic więcej. Nadal posiadamy więcej pytań niż odpowiedzi. Nowe informacje na temat tajemniczego smartfona japońskiej firmy powinny pojawić się przed MWC 2018 czyli w okolicach lutego przyszłego roku. Wtedy też powinniśmy poznać pełną specyfikację, przewidywaną cenę czy datę premiery. Na dzień dzisiejszy pozostaje nam uzbroić się w cierpliwość i czekać na kolejne plotki czy doniesienia opublikowane bezpośrednio przez Sharpa! Czekacie na premierę nowego średniaka firmy Sharp? Czekamy na komentarze! The post Sharp FS8018 odnaleziony w GeekBench! appeared first on GizChina.com.pl. Zobacz cały wpis
  18. W 2017 roku firma Bluboo nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Na krótko przed zbliżającymi się świętami Bożego Narodzenia świat obiegły informacje o dwóch nowych budżetówkach chińskiego producenta oznaczonych jako D2 i D2 Pro. Czas premiery nie jest przypadkowy – wiele osób chce znaleźć pod choinką nowy smartfon, a te z najniższej półki cenowej są idealnym wyborem dla tych, którzy nie chcą zbyt uszczuplić swojego portfela. Przyjrzyjmy się bliżej Bluboo D2 i D2 Pro! Nowe budżetówki Bluboo Modele D2 i D2 Pro w głównej mierze różnią się od siebie specyfikacją. Jeśli chodzi o wygląd to oba urządzenia otrzymały obudowę wykonaną ze szkła z metalową ramką. Na froncie Bluboo D2 Pro znajdziemy ekran o przekątnej 5.2 cala i rozdzielczości HD, który został pokryty szkłem Gorilla Glass czwartej generacji w celu uniknięcia niechcianych rys. Sercem telefonu ma być MediaTek MT6737 czyli jedna z najbardziej budżetowych jednostek chińskiego producenta. Procesor ten ma być wspierany przez 2 GB RAMu, a na pliki użytkownika zostanie przeznaczone 16 GB pamięci wewnętrznej. Na pleckach mamy znaleźć podwójny 13 Mpix aparat. Za zdjęcia typu selfie będzie odpowiadać 8 Mpix oczko umiejscowione nad ekranem. Całość będzie działać dzięki baterii o pojemności 3300 mAh. Bluboo D2 został wyposażony w procesor Mediatek MT6580A, który oferuje łączność jedynie 3G, 1 GB RAMu i 8 GB przestrzeni na pliki użytkownika. Ekran ma mieć 5.2 cala i rozdzielczość HD, a za jego produkcję odpowiada firma Sharp. Urządzenie otrzyma podwójny 8 Mpix aparat na pleckach i 8 Mpix matrycę do zdjęć typu selfie. Bluboo D2 otrzyma identyczną baterię jak model D2 Pro – 3300 mAh. Oba smartfony trafią na rynek wyposażone w nakładkę producenta czyli 360 OS. Co z cenami? Patrząc na pierwsze doniesienia dotyczące specyfikacji te nie powinny być zbyt wygórowane. Plotki mówią, że Bluboo D2 Pro zostanie wyceniony na 80$, a jego słabszy brat, Bluboo D2, na około 50$. Premiera ma odbyć się jeszcze przed świętami! Co myślicie o ultra budżetowych Bluboo D2 i D2 Pro? Czekamy na komentarze! The post Bluboo D2 i D2 Pro to nowe budżetówki, które niedługo trafią na rynek appeared first on GizChina.com.pl. Zobacz cały wpis
  19. Telefon kupiony w firmie z Warszawy pierwsza instalacja byla robiona z czyszczeniem . Ale ogólnie jest więcej problemów bo naprzykład nawigacja w mapach google działa tylko po resecie za karzdym razem jak chce skorzystac. musze zresetować telefon inaczej nie ryszy z miejsca caly czas stoi na starcie
  20. Huawei i Xiaomi chcą na dobre wejść na amerykański rynek. W USA nieprzerwanie króluje Apple, które w trzecim kwartale 2017 roku posiadało 30,4% udziału w rynku smartfonów. Czy dominacja firmy z Cupertino zostanie przerwana przez urządzenia chińskich gigantów? Podbój USA Firmy Xiaomi i Huawei rozpoczęły rozmowy z najważniejszymi operatorami telekomunikacyjnymi na terenie Stanów Zjednoczonych – Verizon oraz AT&T. W USA ogrom ludzi decyduje się na abonamenty, więc jeżeli chińscy producenci chcą zagrozić pozycji Apple czy Samsunga muszą znaleźć sposób na wprowadzenie swoich urządzeń do ich oferty. Huawei już wcześniej próbował walczyć o serca Amerykanów modelem oznaczonym jako Mate 9 za pomocą dystrybucji Amazona. Jednak rynek amerykański rządzi się swoimi prawami i brak urządzenia w sklepach stacjonarnych oraz punktach Verizon czy AT&T sprawił, że nie możemy mówić o spektakularnym sukcesie. Zastępca dyrektora Xiaomi, Xiang Wang, poinformował fanów firmy, że w ciągu dwóch najbliższych lat ich smartfony na dobre zagoszczą na amerykańskim rynku. Wcześniej w USA powinny pojawić się akcesoria z logo Mi takie jak powerbanki, głośniki czy słuchawki, które będą sprzedawana na Amazonie. Gigant z Państwa Środka nie wyklucza otwarcia własnej sieci sklepów stacjonarnych na terenie Stanów Zjednoczonych. Xiaomi chce jednak odpowiednio się do tego przygotować, a to wymaga czasu. Rozwój chińskich firm, a przede wszystkim Xiaomi i Huawei, sprawił, że Chińczycy coraz rzadziej wybierają urządzenia Apple co potwierdza powyższy wykres. Czy producent iPhonów ma się czego bać? Pamiętajmy o tym, że urządzenia azjatyckich producentów oferują świetny stosunek ceny do jakości i wydajności. I to nie tylko wtedy gdy sprowadzamy smartfony bezpośrednio z Państwa Środka, ale także w oficjalnych dystrybucjach w danym kraju. Z niecierpliwością czekamy na wejście Xiaomi i Huawei do USA oraz pierwsze wyniki sprzedażowe chińskich firm! Czy waszym zdaniem Xiaomi i Huawei mają szansę zagrozić pozycji Apple na terenie USA? Czekamy na komentarze! The post Xiaomi i Huawei negocjują wejście na amerykański rynek! appeared first on GizChina.com.pl. Zobacz cały wpis
  21. W 2016 roku Microsoft oraz Qualcomm nawiązali współpracę, efektem której mają być komputery przenośne oferujące przyzwoity czas pracy na baterii. Podczas zeszłotygodniowego szczytu zorganizowanego przez największego producenta chipów mobilnych, ASUS oraz HP zaprezentowali pierwsze laptopy z procesorem Snapdragon 835 na pokładzie, pracujące pod kontrolą Windowsa 10 S. W drugiej połowie 2018 roku mają pojawić się pierwsze komputery, których sercem będzie Snapdragon 845. Nowe laptopy w trzecim kwartale 2018 Podczas tego samego wydarzenia zaprezentowano nowy procesor amerykańskiego producenta, Snapdragona 845, który oferuje między innymi prędkość pobierania do 1.2 Gb/s. HP Envy x2 oraz ASUS NovaGo mają trafić do sprzedaży w 2018 roku. Ze względu na to, że Snapdragon 835 otrzymał wsparcie dla aplikacji 32-bitowych, producenci skupiają się nad rozwojem komputerów na tym właśnie procesorze, a nie nowszym 845. W styczniu na targach CES (Consumer Electronics Show) 2018, Lenovo zaprezentuje swojego notebooka pracującego pod kontrolą tego samego układu, który znajduje się w Envy x2 oraz NovaGo. Według najnowszych informacji, komputery z najnowszym Snapdragonem 845 oraz Windows 10 pojawią się w trzecim kwartale 2018 roku. Cristiano Amon, który jest wiceprezesem Qualcomma zapowiedział, że laptopy, których sercem ma być ich CPU, pojawią się w drugiej połowie przyszłego roku. Najprawdopodobniej komputery z tym procesorem trafią do sprzedaży podczas tzw. back-to-school, czyli na początku trzeciego kwartału. W pierwszej połowie 2018 natomiast pojawią się telefony pracujące pod kontrolą Snapa 845. Wprowadzą je między innymi Samsung, Xiaomi oraz LG. Przypomnę tylko, że oba układy (Snapdragon 845 oraz 835) wykonane są w tym samym, 10-nm procesie technologicznym, jednak dzięki nowym rozwiązaniom model 845 jest o 25% wydajniejszy od poprzednika. Co myślicie o laptopach z procesorami Snapdragon? Czy zdołają wyprzeć urządzenia z tradycyjnymi podzespołami? The post Laptopy z procesorem Snapdragon 845 najprawdopodobniej zobaczymy w trzecim kwartale 2018 appeared first on GizChina.com.pl. Zobacz cały wpis
  22. hej, Mam ten telefon. . Porównam go do 1+5T i Meizu 6 Pro Plus 128GB. Co moge na pierwszy rzut oka o nim powiedzieć. Design i wykonanie dla mnie klasa mistrzowska. Wykonanie nawet wyżej niż oneplus 5t. Dodatkowy wyswietlacz, fajny bajer. Mocno dodaje uroku, ale jego funkcje prawie nieprzydatne. Apart jak dla mnie tragedia...w porównaniu do oneplus 5t i meizu 6 pro plus to nawet nie ma co komentować. Szybkość działania, oneplus5t go miażdży. Wypada nawet gorzej w niektórych apkach od mojego Meizu 6 pro plus 128 gb. Głośniki zewnetrzne super! Naprawdę dają radę. Dźwięk na słuchawkach - super! Flyme Os - daje radę , ale bez rewelacjji. Oczywiscie ciągle pojawia się problem z powiadomieniami, nie wszystkimi, ale problem jest.. Wyswietlacz , zdecydowanie na plus. Kolory itd -super.. Fajna funkcja mozliwosci wlaczenia samego playera bez telefonu. No i tyle. Jak ktoś ma pytania to pisać. Osobiście uwazam, ze za te $$ nie warto. Zdecydowanie lepiej dolozyc do 1+5t.
  23. Zachęcony zainstalowałem, działa bez problemów. Usunąwszy z pulpitu chińskie skróty (i aplikacje) wygląda po ludzku acz po angielsku. Niedoróbki są, choćby bateria, informuje tylko o tym ile energii sprzęt zużywa, brak zakładki oprogramowanie, omówienie. Instalowałem z usunięciem danych, choć mogłem bez tego spróbować, a dane przywróciłem z kopii zapasowej. Nawet nie musiałem poczty BlueMail .konfigurować. Na pulpicie mam animowaną tapetę, obracająca się galaktyka.
  24. Już od jakiegoś czasu producenci przeszli na telefony bezramkowe/pełnoekranowe. Jednak jak sami wiecie, do rzeczywistej bezramkowości jeszcze im trochę brakuje – jednym więcej, innym mniej – ale brakuje. Zazwyczaj było to spowodowane aparatem, który nie wiadomo gdzie miałby być umieszczony. Czy ktoś teraz wyobraża sobie telefon bez przedniej kamerki do selfie? Xiaomi, Nubia, Sharp, Apple i kilka innych firm starało na różne sposoby zlikwidować ramki, ale to chyba nic przy tym, co czeka nas być może w 2018 roku. Zobaczcie jakie rozwiązanie może pojawić się w modelu Nubia Z19! Aparat, który będzie zatopiony w ekranie! Aparat to jeden z głównych czynników, przez który jakieś ramki w telefonie zostają. Xiaomi montowało go w prawym dolnym rogu, co jednak nie jest praktyczne. Nubia i OnePlus zostawiły ramkę u góry ekranu, lecz to także psuje efekt. Sharp i Essential zdecydowali się wyciąć miejsce w wyświetlaczu. Jednak jeśli wierzyć plotkom, Nubia zmierza do postawienia kolejnego kroku naprzód w telefonach bezramkowych. Gdyby to okazało się to prawdą, to ujrzymy aparat, który będzie wtopiony w wyświetlacz. I muszę przyznać, że to byłoby naprawdę coś! Kilka renderów, które krążą po internecie pokazują, że coś się święci. Na pewno będzie to telefon pełnoekranowy, ale czy coś jeszcze? Gdyby tak się stało, to submarka ZTE może zostać pierwszym producentem, który zarezerwuje cały przedni panel dla ekranu. Zakłada się, że to może być Nubia Z19. Według wycieków, miałaby ona podwójny aparat umieszczony z tyłu, w lewym górnym narożniku. Również na pleckach znajdzie się miejsce dla skanera linii papilarnych. Najprawdopodobniej zobaczymy w tym modelu najmocniejsze podzespoły, więc może okazać się strzałem w dziesiątkę. Pierwsze wzmianki o prawdopodobnej specyfikacji Nubia Z19 Napisałem wyżej, że zapewne będą to topowe podzespoły. Jakie konkretnie pojawiają się w plotkach? Po pierwsze, najnowszy Snadragon 845, co samo w sobie pokazuje, że będziemy mieli do czynienia z flagowcem. Do tego 8 GB RAM LPDDR4X oraz pamięć wbudowana 128 GB UFS 2.1 – której nie będzie można rozbudować (podobnie jak w poprzednich flagowcach Nubia). Przypominam, że mimo wszystko do jego premiery jeszcze dużo czasu, więc warto traktować te informacje z lekkim dystansem. Kiedy nowa Nubia Z19 może do nas zawitać? Zapewne będzie to w czerwcu, kiedy premiery mają zwykle flagowce producenta. Czyżby zbliżał się czas telefonów w pełni bezramkowych? Co sądzicie o pomyśle ZTE? Czy zatopienie aparatu w wyświetlaczu wypali? The post Aparat w wyświetlaczu, bez żadnych wycięć? Taka może być Nubia Z19! appeared first on GizChina.com.pl. Zobacz cały wpis
  25. Niestety... Pozostaje jeszcze opcja zrobienia partycji systemowej na SD i podmontowanie jej w systemie. Robiłem to kiedyś na Cyanomodzie i działało bez problemu. Nie wiem czy Flyme to łyknie. Na razie odpuszczam - brak czasu. -- Pozdrawiam Piotr W.
  26. Koniec roku za pasem, więc czas pokazać ostatnie telefony i przygotowywać fanów na przyszłoroczne flagowce. Firma Honor wysłała więc już zaproszenia prasowe na premierę swojego nowego średniaka – modelu Honor 9 Lite – który oficjalnie zostanie zaprezentowany już 21 grudnia. Premiera Honor 9 Lite już niedługo Na prezentację słabszego wydania tegorocznego flagowca Honor kazał czekać całkiem długo. W końcu premiera Honor 9 odbyła się w czerwcu, a za nami już połowa grudnia. Producent wysłał niedawno zaproszenia prasowe na wydarzenie, podczas którego pokazany zostanie Honor 9 Lite. Odbędzie się ono 21 grudnia, a same zaproszenia prezentują się całkiem ciekawie. Jeśli specyfikacja nowego telefonu potwierdzi się, to otrzymamy interesujące urządzenie w naprawdę dobrej cenie. Nie wiadomo tylko, czy model ten trafi na rynek inny niż chiński… Zobacz naszą recenzję Honor 9! Prawdopodobna specyfikacja Honor 9 Lite A skoro o specyfikacji mowa, to branżowe portale z Chin prognozują, że nowy model będzie wyposażony w bezramkowy wyświetlacz, by trzymać się aktualnych trendów. Będzie miał on proporcje 18:9, przekątną 5.65 cala oraz rozdzielczość FullHD+. Cała bryła telefonu natomiast nawiązywać ma do flagowego Honora 9. Sercem nowego modelu będzie procesor HiSilicon Kirin 659, którego wspierać będzie 3 GB / 4 GB RAM. Na pliki użytkownika producent przygotowuje 32 GB / 64 GB pamięci wewnętrznej. Patrząc na te podzespoły i porównując je do Honor 9 muszę stwierdzić, że gdyby nie procesor, to dostalibyśmy identyczne urządzenie. Z tyłu telefonu także znajdą się dwie kamery z matrycami 13 Mpix i 20 Mpix. Co więcej, patrząc na zaproszenie można odnieść wrażenie, że tyle samo aparatów znajdzie się na froncie urządzenia. Całość zasilana ma być baterią o pojemności ~3000 mAh i pracować będzie pod kontrolą systemu Android Nougat z nakładką EMUI. Prawdopodobna cena wyniesie 1299 juanów (około 700 zł) za wersję 3/32 GB oraz 1599 juanów (około 800 zł) za wersję z 4 GB RAM. Oczywiście takie ceny obowiązywać będą w Chinach. Co myślicie o nowym modelu Honor? Czy wypuszczzanie wersji Lite pod koniec roku ma sens? The post Zaproszenia na premierę Honor 9 Lite wysłane. Premiera średniaka już niedługo appeared first on GizChina.com.pl. Zobacz cały wpis
  27. Firma MediaTek wczoraj zaprezentowała coś zupełnie nowego. Mowa o specjalnym module odpowiadającym za zbieranie danych biometrycznych na temat użytkownika danego urządzenia. Jak wiadomo chiński producent procesorów mobilnych porzucił pracę nad flagowymi jednostkami, więc Sensio powinien trafić do budżetowców i średniopółkowców. Mediatek Sensio MT6381 W dzisiejszych czasach wiele osób chce prowadzić zdrowy tryb życia, a co za tym idzie wiedzieć jak najwięcej o własnym organizmie. Z pomocą przychodzą nam smartbandy czy inteligentne zegarki wyposażone w różnoraki czujniki jak na przykład ten odpowiedzialny za pomiar tętna. Firma MediaTek chce iść o krok dalej. Sensio MT6381 ma nie tylko zastąpić używane dotychczas opaski i zegarki, ale także dostarczyć użytkownikowi dużo więcej informacji. Sam producent nazywa swój produkt “6 w 1”. Co oferuje nowość chińskiej firmy? Poniżej znajdziecie listę funkcji Sensio MT6381: Pomiar tętna HRV (zmienność rytmu zatokowego) Pomiar ciśnienie krwi SpO2 (pomiar saturacji krwi tlenem) Elektrokardiografia Fotopletyzmografia (PPG) Co trzeba zrobić by rozpocząć pomiar? Wystarczy przyłożyć trzy palce w odpowiednie miejsca, jedno znajduje się na pleckach, a dwa kolejne dwa z boku telefonu, i utrzymać je tam przez około 60 sekund. Największą zagadką pozostaje dokładność otrzymanych wyników. Oczywiście nie jest to urządzenie medyczne, ale jeżeli pomiary będą znacząco różnić się od faktycznych wartości to Sensio MT6381 nie ma wtedy żadnego sensu. Nie skreślajmy go jednak na starcie i poczekajmy na pierwsze urządzenia wyposażone w ten moduł, a te powinny pojawić się już na początku 2018 roku. Co myślicie o nowości MediaTeka? Chcielibyście aby tego typu moduł trafił do waszego przyszłego telefonu? Czekamy na komentarze! The post Mediatek zaprezentował Sensio, czyli czujniki biometryczne do smartfonów! appeared first on GizChina.com.pl. Zobacz cały wpis
  28. ZTE jest w trakcie wprowadzania nowego urządzenia na terenie USA, co dowodzi potwierdzenie FCC. ZTE Blade A6 Max to większy brat modelu Blade A6, co pokazują zdjęcia, które wyciekły do internetu razem z instrukcją obsługi telefonu. Na nich widać wnętrze telefonu, jak i zewnętrzną konstrukcję. ZTE Blade A6 Max wydaje się być podobnym telefonem do Blade A6. Patrząc na zdjęcia, widzimy z tyłu aparat z jednym obiektywem, który okala pasek szkła, podobnie jak w Nexusie 6P. Nad ekranem znajdziemy głośnik, kamerkę czujniki światła i zbliżeniowy, diodę powiadomień oraz – co ciekawe – znalazło się tam także miejsce dla doświetlającej diody LED. Na dwóch zdjęciach znalazła się bateria, która ma pojemność 4000 mAh. Większy brat Blade A6 A6 Max nie posiada czytnika linii papilarnych, co jest coraz rzadziej spotykane nawet w urządzeniach z niższej półki cenowej. Posiada jednak czytnik kart pamięci oraz gniazdo słuchawkowe jack 3,5 mm umieszczone na górnej krawędzi telefonu. Sugeruje się, że Blade A6 Max będzie miał ekran o przekątnej 5.5 cala, gdzie Blade A6 miał przekątną 5.2 cala. W końcu “Max” w nazwie nie wzięło się znikąd. Na zdjęciach da się także dostrzec, że telefon będzie posiadał złącze microUSB. Cały przód telefonu jest dokładnie opisany w instrukcji, co możecie zobaczyć poniżej. Tylną klapkę telefonu można zdjąć, by dostać się do slotów na kartę SIM i kartę pamięci, lecz nie wymienimy w nim tak łatwo baterii, ponieważ jest niewymienialna. Przednia szybka jest lekko zagięta na bokach, czyli telefon posiada ekran 2.5D. Przyciski nawigacyjne znajdą się pod ekranem a nie na nim. Niestety, specyfikacja nie jest znana. Wszystkie zdjęcia możecie zobaczyć poniżej. FCC dostarczyło nam całkiem sporo informacji o nadchodzącym telefonie od ZTE, a co za tym idzie, urządzenie powinno być niedługo wypuszczone na rynek. Co sądzicie o nowym modelu ZTE? The post ZTE Blade A6 Max dostaje certyfikację FCC, mamy też instrukcję obsługi appeared first on GizChina.com.pl. Zobacz cały wpis
  1. Pokaż więcej aktywności
×