Vivo X23 oficjalnie. Firmie chyba kończą się kreatywne pomysły


Przedwczoraj zaprezentowany został Vivo X23. Może i nie potwierdziły się przecieki, telefon nie ukazał się w sierpniu, ale chyba warto było czekać. Zobaczcie, co oferuje nam chiński producent w swoim najnowszym mid-end'owym smartfonie!

Vivo X23 wygląda na naprawdę świetnego średniaka!

Urządzenie zostało wyposażone w 6.41″ wyświetlacz AMOLED o rozdzielczości 2340 x 1080 pikseli (proporcje 19.5:9). Pokryty został szkłem 2.5D, a dodatkowym jego atutem jest czytnik linii papilarnych umieszczony w ekranie. Producent chwali się, że zastosował tu czytnik 4-tej generacji, odblokowanie ekranu trwa zaledwie 0.35 sekundy, a jego skuteczność wynosi 40%. Warto wspomnieć, że telefon ma notcha, bardzo małego, w kształcie kropli. W nim też umieszczony został 12 Mpix aparat (f/2.0) oraz dioda podczerwieni, która wspomaga odblokowywanie twarzą. Z tyłu natomiast ulokowano podwójny aparat w konfiguracji 12 Mpix + 13 Mpix ze światłem f/1.8. Kąt widzenia głównej jednostki wynosi 125 stopni, ponadto wspierana jest przez sztuczną inteligencję.

 

Sercem urządzenia jest, zaprezentowany miesiąc temu, Snapdragon 670 z grafiką Adreno 615. Dodam, że telefon wyposażony jest w tryb Dual Turbo. Jest to coś na styl trybu GPU Turbo z Huawei i Honor. Vivo X23 został wyposażony w 8 GB pamięci operacyjnej, natomiast na nasze dane przeznaczono 128 GB pamięci. Warto zaznaczyć, iż nie ma możliwości rozszerzenia – zabrakło tu slotu na karty pamięci. Wyposażono go w port USB typu C, DualSIM, Bluetooth 5.0 oraz port słuchawkowy Jack 3.5 mm. To ostatnie powinno ucieszyć fanów słuchania muzyki na smartfonie, tym bardziej, że producent zastosował tu dedykowany układ audio AKM AK4388A. Za zasilanie odpowiada bateria o pojemności 3400 mAh z szybkim ładowaniem 22.5 W. Całość pracuje pod kontrolą Androida 8.1 Oreo z autorską nakładką Funtouch OS 4.

Design… Nihil novi

Nie uważam, że X23 wygląda źle. Wręcz przeciwnie, bardzo mi się podoba, ale powoli chyba kończy się Vivo lista pomysłów. Niczym szczególnym w kwestii designu nie różni się od chociażby Vivo V11. Mam nadzieję, że szykują coś nowego i nie będą w tej kwestii niczym Xiaomi i ich armia klonów. Rzućcie okiem sami!

Na zdjęciach widzicie kolorystykę Phantom Purple. Bądź co bądź, ale bardzo mi się podoba. Producent postanowił przygotować także specjalną wersję kolorystyczną, LOGO PHONE. Myślę, że chyba nie muszę tłumaczyć wam genezy tej nazwy. Wystarczy, że spojrzycie na zdjęcia.

Jest to dość oryginalny pomysł, nie spotkałem się z czymś takim wcześniej. Na nią jednak przyjdzie nam poczekać do października, wtedy będzie dostępna w sprzedaży.

Cena X23

Nowy smartfon od Vivo w wersji 8/128 GB dostępny do kupienia będzie już od 14 września i został wyceniony na 3498 juanów, czyli około 1900 zł. Moim zdaniem, jest to trochę za wysoka cena. Za te pieniądze można kupić już flagowe smartfony pracujące w oparciu o topowy układ Snapdragon 845. Rozumiem, że za ładną kolorystykę, małego notcha i bródkę producent może sobie życzyć trochę więcej, ale to jest lekka przesada. Jestem ciekaw w takim razie, jak Vivo wyceni wersję LOGO PHONE…

vivo x23

Co sądzicie o Vivo X23? Zgadzacie się ze mną w kwestii jego ceny?