Do tej pory nie było u nas zbyt wielu testów wideorejestratorów, jednak jest spora szansa, że teraz się to zmieni. Niedawno miałem przyjemność sprawdzić kamerę Viofo A129 Duo, która od niedawna dostępna jest w polskiej dystrybucji. Zobaczcie, co wynikło z tego testu!

Zestaw Viofo A129 Duo

W pudełku w jakim otrzymujemy wideorejestrator, poza samymi kamerami znajdziemy całkiem sporo elementów dodatkowych. Producent zaopatrzył nas w 2 przewody – jeden do podłączenia zasilania, drugi do podpięcia kamery tylnej – wtyczkę z dwoma wyjściami (tutaj muszę przyznać, że świetne rozwiązanie – zwykle spotykałem się z pojedynczą), zapasowe naklejki oraz szpatułkę do ściągania plastików na desce rozdzielczej, by ładniej kable ułożyć. Dodatkowo mamy względnie krótki przewód USB do przesyłania danych z kamery do komputera.

viofo a129

Ogromnym zaskoczeniem (pozytywnym) okazały się dla mnie dołączone do zestawu uchwyty, dzięki którym wygodnie można poprowadzić kabel przy krawędzi szyby.

viofo a129

Specyfikacja Viofo A129

  • Wyświetlacz: LCD, 2 cale
  • Obiektyw: 7 warstw, światło f/1.6
  • Kąt widzenia: 140 stopni
  • Sensor: Sony IMX291
  • Chipset: Novatek 96663
  • Rozdzielczość wideo: 1080p w 60 klatkach (tylko przód) lub 1080p w 30 klatkach (przód + tył)
  • Komunikacja: WiFi Dual Channel, karta MicroSD (do 256 GB), MiniUSB
  • Dodatkowe: GPS, tryb parkingowy, czujnik ruchu, akcelerometr, aplikacja na telefon, opcjonalny filtr polaryzacyjny, opcjonalny przycisk Bluetooth

W momencie pisania tego tekstu cena wideorejestratora w wersji z GPS i kamerą na tył samochodu wynosi 849 zł (u polskiego dystrybutora). Na końcu wpisu znajdziecie jednak kod rabatowy obniżający cenę o 50 zł!

Montaż jest prosty i szybki

Przygotowanie całego zestawu do uruchomienia jest naprawdę proste. Przede wszystkim krok po kroku prowadzi nas instrukcja w języku polskim, która opisuje, jak i gdzie najlepiej wszystko zamontować. Wystarczy jednak pamiętać, że kamera nie powinna zasłaniać widoku kierowcy i znajdować się względnie na środku szyby, by „ogarniać” jak największy obszar przed sobą.

viofo a129

Obie kamery przyklejane są na taśmę 3M, która naprawdę mocno trzyma, więc sugeruję najpierw przyłożyć kamerę do interesującego miejsca z włączonym podglądem, bo po przyklejeniu można zapomnieć o zmianie jej pozycji. Po przyklejeniu obu kamer, możemy je bez problemu odpiąć – przednia przymocowana jest bowiem do modułu GPS, który zostaje przyklejony do szyby, a tylna do uchwytu.

viofo a129

Dzięki dość płaskiej budowie obu modułów, bardzo łatwo je zamontować i zajmują zdecydowanie mniej miejsca na szybie. Minusem takiego rozwiązania jest jednak fakt, że samym obiektywem manewrować możemy wyłącznie w pionie i w poziomie, a na wyświetlaczu nie widać praktycznie niczego (choć i tak nie polecam zerkać w niego podczas prowadzenia pojazdu).

I tutaj przydaje się aplikacja (lub pasażer siedzący po prawej stronie kierowcy), dzięki której po zamontowaniu kamery będziemy mieli dostęp do jej ustawień po połączeniu się przez WiFi. Pod koniec testów Viofo A129 pojawiła się aktualizacja, która wprowadziła do appki język polski (choć jeszcze nie doskonały, ale to pewnie poprawią kolejne aktualizacje).

Podłączenie całości, z właściwym ustawieniem i skonfigurowaniem kamery zajęło mi w sumie około 20 minut. Byłoby znacznie krócej, gdybym nie starał się mniej więcej ukryć kabli, które na początku były przewieszone przez cały samochód.

viofo a129

Viofo A129 na co dzień

Rejestrator po konfiguracji i podłączeniu jest od razu uruchomiony i zaczyna pracę. Warto o tym pamiętać, jeśli Wasz samochód nie ma automatycznego odcinania zasilania w zapalniczce, bo jest szansa, że pewnego dnia możecie wrócić, a akumulator będzie rozładowany.

viofo a129

Bardzo dobrym rozwiązaniem jest moduł GPS, który (o ile chcemy) może na wideo zamieszczać informacje o naszym położeniu (długość i szerokość geograficzna), a także naszej aktualnej prędkości. Dzięki temu, jeśli wystąpi jakieś zdarzenie drogowe, bez problemu będziemy mogli następnie nanieść je na mapę.

Jeśli chodzi o jakość nagrań, to kamera spisuje się bardzo dobrze. W dzień wszystko jest widoczne bardzo dokładnie, niestety brakuje mi mocno filtra polaryzacyjnego, który można dokupić oddzielnie – nawet w pochmurny dzień na ujęciach widać odbicie deski rozdzielczej. No ale cóż… nie można mieć przecież wszystkiego.

O ile jednak dobra jakość nagrań w dzień nie powinna nikogo zaskakiwać, o tyle nocne ujęcia są naprawdę niezłe. Dzięki dobrej jasności obiektywu i zastosowaniu dobrego sensora i procesora graficznego, obraz nagrany po zmroku nie zawiera przesadnej ilości szumów i jest bardzo szczegółowy. Niestety soczewka często nie jest w stanie nagrać rejestracji pojazdów, które oświetlamy, ze względu na odbijające się światło – nie ma natomiast problemu z nagrywaniem samochodów, które mijamy. Trzeba jednak przyznać, że pomimo tych kilku mankamentów, sama kamera radzi sobie naprawdę dobrze, zarówno w nocy, jak i w dzień, spełniając swoją funkcję.

Producent wyposażył kamerę także w dodatkowe opcje, jak akcelerometr, by wykrywać gwałtowne hamowanie / przyspieszanie, co skutkuje zapisaniem chronionego nagrania (nie będzie nadpisywane), systemem monitorującym pas ruchu oraz odległość od poprzedzającego pojazdu oraz tryb parkingowy. O ile pierwsza i druga opcja jest coraz popularniejsza w wideorejestratorach, o tyle o tę ostatnią dość ciężko. Zgodnie z deklaracją producenta, tryb ten „zarejestruje ewentualną kolizję parkingową”.

Działa on na chwilę obecną tak, że po wykryciu przez kamerę zaparkowania auta (90 sekund bez ruchu), zaczyna ona nagrywać w poklatkowo (do ustawienia przez nas 1 / 5 / 15 klatek na sekundę), dzięki czemu na karcie pamięci zmieści się znacznie więcej materiału. W razie wykrycia ruchu lub wstrząsu (stłuczka), nagrywa ona normalnie, a potem po 90 sekundach wraca do nagrywania poklatkowego. Minusem takiego rozwiązania jednak jest fakt, że kamera nadal „pożera” energię naszego akumulatora, o czym warto pamiętać, szczególnie, jeśli jest on już dość wyeksploatowany. W takiej sytuacji lepiej podpiąć kamerę do power banka, a w czasie jazdy przepiąć ją z powrotem do auta.

Zniżka na zakup wideorejestratora Viofo A129 Duo

Dla naszych czytelników, sklep polskiego dystrybutora – www.autorejestratory.pl – przygotował zniżkę na zakup kamery Viofo A129 Duo lub A129 Single (pojedyncza kamera). Aby kupić wybraną kamerę taniej o 50 zł wystarczy skorzystać z kodu „gizpl” po dodaniu urządzenia do koszyka. Kupon jest ważny do 20 września 2018 r.

The Breakdown

Viofo A129 Duo to wideorejestrator, który w swojej cenie oferuje to co powinna. Mamy tutaj dwie kamery (przód i tył), a także moduł GPS, dzięki czemu nagrywany obraz możemy od razu powiązać z miejscem, w jakim powstało nagranie, a nawet z prędkością, z jaką się poruszaliśmy. Dzięki kompaktowym wymiarom kamera ta będzie pasować zarówno do dużych pojazdów, jak i tych mniejszych, a język polski w aplikacji mobilnej i kamerze sprawi, że obsługa będzie banalnie prosta.
Jakość wykonania 9.0
Nagrania w dzień 9.0
Nagrania w nocy 8.0
Oprogramowanie 7.0
Aplikacja mobilna 8.0
Funkcje 8.0
Stosunek ceny do jakości 8.0
Pros
moduł GPS, kamera na tylną szybę, język polski w kamerze i aplikacji mobilnej, niezła jakość nagrań, tryb parkingowy, WiFi, dwuportowa ładowarka USB w zestawie, sporo zapasowych naklejek 3M w zestawie
Cons
budowa kamery nie ułatwia obsługi bez aplikacji, dość wysoka cena, błędy w tłumaczeniu, spora ilość kabli w aucie przy dwóch kamerach, możliwość ustawienia obiektywu wyłącznie w jednej płaszczyźnie (po zamontowaniu)