Qualcomm powinien mieć się na baczności. Chiny zaczynają pracę nad swoimi procesorami


Chiny

Już wkrótce Chiny ogłoszą, że mają nowy fundusz inwestycyjny w wysokości 47 mld dolarów, który ma zostać przeznaczony na rozwój procesorów i układów graficznych w smartfonach. Wiadomości te pojawiają chwilę po tym, jak ZTE otrzymało zakaz kupna podzespołów czy oprogramowania z USA. Tym samym, chcą się uniezależnić od Qualcomma.

Wykonalne zadanie dla Chińczyków?

Według pojawiających się informacji, ich fundusz na te cele ma mieć 300 miliardów juanów, co w przeliczeniu dale nam około 47.4 mld $, więc jest to zawrotna suma. Zobaczymy, czy taka kwota wystarczy, by zbliżyć się do USA pod względem produkcji procesorów. Informuje o tym Wall Street Journal, który z kolei powołuje się na zaufane źródła.

Fundusz ma zapewnić poprawę projektów jak i produkcji mikroprocesorów oraz układów graficznych. Jest to wrażliwy czas dla Chin, jeśli chodzi o stosunki międzynarodowe, więc nie można się spodziewać współpracy z innym państwem – choć były taki pomysł. Są to najważniejsze podzespoły w smartfonach, a oni chcą się uniezależnić, więc decyzja jest jednoznaczna. Źródło informuje również o tym, że Chiny postanowiły namówić innych do współpracy, jednak nikt nie był chętny z obawy przed USA.

kirin 970

Spekuluje się, że urzędnicy rządowi spotkali się z przedstawicielami firm z branży, aby omówić program. Według tego, współpracę mogą podjąć HiSilicon, Tsinghua Group oraz Semiconductor Manufacturing International Corp.

Chiny jak i USA zostały ostatnio zamieszane w „niedogodności” handlowe. ZTE otrzymało nawet zakaz na 7 lat, obejmujący brak możliwości kupna sprzętu i oprogramowania z USA. Ostatnią deską ratunku jest jeszcze apelacja, którą chińska firma złożyła. Teraz czekamy na jej wyniki.

Jak już wspominaliśmy, drugą firmą, która zostanie wzięta pod lupę jest Huawei. Kto wie, co przyniesie takie prześwietlenie – może ta „telenowela” będzie się ciągnąć jeszcze długi czas? Samo napięcie na linii Pekin – Waszyngton wzięło się stąd, że rząd Baracka Obamy uznał inwestycje chińczyków jako zagrożenie dla przemysłu USA.

Decyzja dotycząca tego przedsięwzięcia ma oficjalnie zostać ogłoszona „już niedługo”.

Myślicie, że Chiny wyjdą na tym jeszcze na dobre?