„Chińczyk” z Chin, czy może jednak z polskiej dystrybucji? Jaka jest różnica?


polska czy chiny

Pewnie większość z was podczas przeglądania ofert polskich sklepów z elektroniką, czy to tych nie dla idiotów, czy też włączających niskie ceny, natknęła się na urządzenia pochodzące z Chin, takie jak chociażby telefony Xiaomi lub Meizu. Czy zastanawialiście się nad tym, jakie są różnice pomiędzy ściągnięciem takiego urządzenia z ich rodzimego kraju a kupieniem w polskim sklepie? Tutaj postaram się rozwiać wszelkie wasze wątpliwości oraz wyjaśnić, na czym polegają te różnice.

Czas dostawy

Jeżeli zamawialiście już kiedyś coś z Chin, czy to obudowę na telefon, czy to sam smartfon, to na pewno wiecie, jak uciążliwe może być czasami czekanie na taką paczkę. Ciągłe odświeżanie statusu przesyłki, czy też wypatrywanie listonosza w oknie, może doprowadzić nas do frustracji. Kupując „chińczyki” w polskich sklepach dostajemy go od ręki, w przypadku zakupu w sklepie stacjonarnym, albo w przeciągu paru dni roboczych, gdy zamawiamy go przez Internet. W niektórych przypadkach możemy zamówić takowy sprzęt z europejskich magazynów. Dzięki temu otrzymamy go znacznie szybciej, aniżeli gdyby to samo szło przez całą Azję. Ewentualnie jako metodę wysyłki możemy wybrać firmę kurierską, wtedy również przedmiot trafi do naszych rąk o wiele szybciej.

Opłaty celne

Gdy zamawiamy coś spoza Unii Europejskiej mamy szansę na doliczenie opłat celnych. W szczególności, jeżeli ich wartość wynosi więcej niż parę, paręnaście dolarów. Wtedy to możemy się już spodziewać, że za jakiś czas otrzymamy pismo z Urzędu Celno-Skarbowego. Należy pamiętać, iż na smartfony nie ma cła, natomiast zawsze obowiązuje nas podatek VAT (nie dajcie sobie wmówić, że jest jakaś ochrona do XX euro, itp…). W naszym kraju wynosi on 23% na większość produktów. Do tego doliczane są jeszcze opłaty za odprawę. Osobiście polecam kalkulator dostępny na stronie Alipaczka. Co do grosza pomoże nam wyliczyć kwotę, jaką przyjdzie nam zapłacić w przypadku dostania pisma od celników. Niektóre sklepy zajmują się opłatami celnymi za nas, a więc nie musimy się martwić dodatkowymi kosztami. Niżej, na zdjęciu, widzicie jak wygląda takowe wezwanie do zapłaty od celników.

opłaty celne

Z tym podpunktem wiąże się kolejna kwestia, a mianowicie…

Cena

Spójrzmy przykładowo na Xiaomi Mi Mix 2 w wersji 6 GB RAM / 64 GB ROM. Porównajmy jego cenę z chińskiego sklepu z użyciem kuponu rabatowego z tą z polskiego sklepu. Podczas gdy „majfrendzi” oferują nam go już za kwotę ok. 1630 zł w przeliczeniu z dolarów, w polskim sklepie jest on dostępny za 2289 zł. Spora różnica, prawda? Wynika ona głównie z wspomnianego wcześniej podatku VAT. Gdy doliczymy takowy do ceny ze sklepu z Dalekiego Wschodu, to różnica wynosi już coś około 290 zł. Patrząc na czas, w jakim taki telefon trafi do nas kupując go w Polsce, koszty magazynowania, reklamy w naszym kraju i dostawy, a także na sam fakt, że mamy 2-letnią gwarancję, która jest realizowana w Polsce, to taka różnica w cenie jest całkowicie akceptowalna moim zdaniem. Pewnie w tym momencie są osoby które myślą sobie „Ale na Allegro jest tańszy niż w sklepie, a też ma gwarancję”. No tak, ale ci, że tak ich nazwę, „Janusze Biznesu” po prostu ściągają telefony samemu z Chin i w większości przypadków taka paczka leci do nas prosto z Państwa Środka. Zdarzy się jednak, że sprzedawca ma już go w Polsce, wtedy ma to odrobinę większy sens. Zastanówmy się jednak, czy warto płacić komuś za bycie pośrednikiem w tak prostej czynności. Jeśli jednak jesteście „zieloni” w tym, to przygotowaliśmy dla was poradnik dla jednego z popularniejszych sklepów – GearBest (dla innych też są: iBuygou, Banggood, Aliexpress). A ta cała gwarancja, to jeden wielki pic na wodę. Taki „Janusz” będzie kombinował z całych sił, by nie zająć się tą sprawą. Zacznie wymyślać, że problem wystąpił z naszej winy i tyle z naszej „gwarancji”. A skoro wspomniałem już o niej…

Gwarancja

Na pewno są wśród was osoby, które miały problemy ze smartfonem i odsyłały go do naprawy. Jeżeli nadal nasze urządzenie jest objęte gwarancją, jak i sam problem nie wystąpił z naszej winy, to wtedy za takową nie musimy płacić. Gdy zakupimy telefon w Chinach także mamy gwarancję, ale… No właśnie, realizowaną w większości przypadków w Chinach, gdzie przyjdzie nam zapłacić trochę za wysyłkę, a do tego zanim paczka dotrze, to minie parę tygodni. Potem będziemy musieli czekać nawet około miesiąca nim telefon trafi do naszych rąk z serwisu. Istnieje jeszcze możliwość, że dogadamy się ze sprzedawcą i zapłacimy za szybszą metodę wysyłki. Trochę inaczej wygląda to wtedy, gdy wybierzemy podczas zakupu wysyłkę, która pomoże nam ominąć dodatkowe opłaty. Wtedy to możemy sobie usprawiedliwić te niedogodności tym, że mamy trochę zaoszczędzonych pieniędzy, by móc później, w razie uszkodzenia, naprawić problem na własną rękę.

Forma płatności

Wiele osób woli zapłacić za towar przy odbiorze lub też rozłożyć kwotę na raty. Takiej możliwości oczywiście nie dadzą nam żadne chińskie sklepy. Możemy w nich zapłacić np. przy użyciu karty płatniczej, przelewu bankowego, PayPala (w połączeniu z Revolut) czy też serwisu Przelewy24. Właśnie to może sprawić, że dla niektórych zakup smartfona w polskim sklepie może okazać się lepszy, wygodniejszy.

Podsumowując, jeśli zakupimy nasz telefon w chińskim sklepie zapłacimy mniej, lecz możemy otrzymać opłaty celne oraz będziemy musieli trochę poczekać nim trafi on do naszych rąk. Jeżeli zdecydujemy się jednak na zakup w polskim sklepie to otrzymamy takowe urządzenie szybciej, będziemy mieli możliwość oddania go w razie problemów na gwarancję, realizowaną w Polsce, a także możemy wybrać sobie najwygodniejszą dla nas metodę płatności. Musimy liczyć się jednak z tym, że będziemy musieli więcej zapłacić przy zakupie.

To, co jest korzystniejsze, to już kwestia indywidualna, bo każdy może mieć różne wymagania co do zakupu. Podzielcie się swoimi przemyśleniami na ten temat w komentarzach.

Poprzedni Xiaomi też celuje w więcej niż 2 kamery z tyłu
Następny Xiaomi Mi TV 4S to nowy telewizor 4K w portfolio Xiaomi!