Vivo Xplay 7 może dostać wysuwaną kamerkę do selfie


Wysuwany aparat w telefonie brzmiał do niedawna jak nieporozumienie. Dlaczego brzmiał? Otóż Vivo zaprezentowało takie rozwiązanie w swoim modelu Apex. Dzięki temu można było zredukować grubość górnej ramki do minimum. Zrezygnowano również ze standardowego głośnika na rzecz Screen SoundCasting, czyli wibracji wyświetlacza, które wytwarzają dźwięk. Jak widać, pomysł na przeniesienie aparatu okazał się na tyle dobry, że w Vivo Xplay 7 prawdopodobnie również znajdziemy takie rozwiązanie.

Zapowiada się nieźle

Pierwsze wzmianki o tym modelu pojawiły się już w ubiegłym roku, gdy na jaw wyszły rzekome rendery oraz specyfikacja modelu. Okazało się, że Vivo Xplay 7 to będzie kawał porządnego sprzętu z cienkimi ramkami oraz skanerem linii papilarnych w ekranie. Na tej innowacji jednak nie poprzestaną i szykują w nim również wysuwany aparat.

Podobno w lipcu 2017 roku Vivo opatentowało swoje rozwiązanie z chowanym aparatem, ale jak się potem okazało, spóźnili się o rok względem firmy Essential. Według wniosku patentowego, aparat zawiera specjalną konfigurację – ma wbudowany silniczek elektryczny służący do poruszania obiektywem – pokazuje go albo chowa.

Vivo Xplay 7

Pierwsze głosy przeciwko takiemu rozwiązaniu pojawiły się niemalże od razu i dotyczyły one trwałości takiego rozwiązania. Sądząc po tym, że Vivo planuje użyć go w kolejnym smartfonie, muszą być pewni, że taki system jest wytrzymały i nie uszkodzi się po chwili używania (a przynajmniej nie w okresie gwarancji).

Vivo Xplay 7

Warto przypomnieć jego najważniejszą specyfikację. Według tego, co pojawia się w internecie, Vivo Xplay 7 ma mieć procesor Snapdragon 845, nawet 10 GB RAMu (przy tym procesorze to wątpliwe, ale kto wie co wymyślą chińczycy…) oraz 256 GB pamięci wbudowanej. Jeśli informacje te potwierdzą się, to Vivo przeskoczy OnePlus w kwestii wrzucania najmocniejszych podzespołów do swoich telefonów.

Jak wam się wydaje, jest to rozwiązanie na dłuższą metę?

Źródło:

gizmochina.com