Blackview też chce mieć swojego iPhone X! Kolejna kopia nadchodzi?


Blackview

Wszystko wskazuje na to, że kolejna firma zainspirowała się wyglądem iPhona X przy produkcji swojego nowego urządzenia. Wczoraj pisałem o Doogee V, a teraz pojawiły się informacje dotyczące nadchodzącego smartfona firmy Blackview. Czeka nas wysyp kopii? Wszystko na to wskazuje.

Tajemniczy smartfon Blackview

Apple się kocha lub nienawidzi, ale jedno gigantowi z Cupertino trzeba przyznać – rozwiązania pokazywane w nowych smartfonach, z jabłuszkiem na pleckach, często stają się czymś w rodzaju trendu. I chociaż wiele z nich z rewolucyjnością nie ma nic wspólnego to ekran zastosowany w iPhone X na tyle spodobał się mniejszym producentom z Państwa Środka, że w najbliższym miesiącach możemy być zalani podobnymi urządzeniami pracującymi na Androidzie. W dzisiejszych czasach ciężko o całkowicie nowy design, ale kopiowanie telefonów konkurencji nie powinno mieć miejsca.

iPhone X

Skupmy się jednak na tajemniczym smartfonie Blackview. Na dzień dzisiejszy wiemy o nim naprawdę niewiele. Na froncie mamy znaleźć ekran o przekątnej 5.85 o proporcjach 19:9. Jeżeli pominiemy górną część wyświetlacza z charakterystycznym wcięciem to otrzymamy popularne w ostatnim czasie proporcje 18:9. Na pleckach mamy znaleźć podwójny aparat. Całość ma mieć grubość 8.5 mm i, według zapewnień producenta, idealnie leżeć w dłoni.

Nowy smartfon Blackview ma trafić na rynek wyposażony w system rozpoznawania twarzy, bezprzewodowe ładowanie oraz preinstalowanego Androida 8.1 Oreo. Co z ceną? Przypomnijmy, że iPhone X został wyceniony na 999$ (za wersję z 64 GB pamięci wewnętrznej). Za urządzenie chińskiej firmy trzeba będzie zapłacić najprawdopodobniej dużo mniej. I to właśnie ma być kluczem do sukcesu. Nie stać cię na najnowszy telefon Apple? Kup coś co przynajmniej go przypomina! Czy taka polityka ma sens? Tego dowiemy się gdy urządzenie trafi na rynek i zobaczymy pierwsze wyniki sprzedaży.

Co myślicie o nadchodzącym smartfonie Blackwiev? Czy tego typu klony urządzeń konkurencji mają sens? Czekamy na komentarze!

Źródło:

gizchina.com