Znamy wygląd i specyfikację OnePlus 5T!


oneplus 5t

OnePlus 5T – smartfon, który miał nigdy nie powstać, a jednak. Zastanawiam się jak to jest, czemu OnePlusowi wychodzi tylko co drugie urządzenie? Powiedzmy sobie otwarcie – OnePlus 5 rozczarował fanów. Fanów, wśród których byłem. Po mojej przygodzie z OnePlusem 3T nie przyjmowałem do wiadomości, że mógłbym w ogóle mieć coś innego. Swego rodzaju “fanboizm”  przejawiał się u mnie na każdym kroku. Niestety właśnie ostatni model mnie z tego skutecznie wyleczył. Czy nadchodzący OP5T znów spowoduje, że do grona fanów tej firmy powrócę? Jest taka możliwość! 5T to swego rodzaju tradycjonalista. Tradycjonalista podany w nowoczesnej formie, podążający za trendami. Do tego przejdziemy jednak zaraz, zapraszam do omówienia OnePlus’a 5T!

Wygląd OnePlus 5T!

To tutaj przejawia się ten tradycjonalizm! Z tyłu bowiem urządzenie wygląda identycznie jak OnePlus 5, OnePlus 3T, OnePlus 3. No może trochę za bardzo się zagalopowałem z 3 i 3T. Dla mnie jednak między tymi seriami zmieniły się paski anten. Ot tyle, reszta pozostała jakby bez zmian. Nie musicie się ze mną zgadzać, to tylko moja subiektywna opinia. W 5T prawie nie uświadczycie zmian względem 5-ki. Prawie… słowo klucz. Przeniesiony został czytnik linii papilarnych z przodu na tył. Teraz jest on okrągły i znajduje się nad logo producenta. Swoją drogą uważam, że on nijak tam nie pasuje. Wygląda to tak jakoś dziwnie. Nadal nie potrafię zrozumieć, czemu tylko Sony praktykuje czytniki linii papilarnych w klawiszach włączania. Miałem okazję korzystać z tego rozwiązania i byłem bardzo zadowolony. Nasz kciuk znajduje się w pobliżu naturalnie, więc żaden problem nie występuje.

oneplus 5t

Jeśli natomiast chodzi o przód… na pierwszy rzut oka zostały poczynione ogromne zmiany. Jakby się jednak przyjrzeć bliżej, to nic się tak naprawdę nie zmieniło. Po prostu paski u dołu i góry zostały zmniejszone do uzyskania proporcji 18:9. Jak już wkraczamy w sferę technikaliów. OnePlus 5 miał 5.5-calowy ekran, OnePlus 5T ma 6-calowy ekran w tej samej obudowie. W zasadzie nic się nie zmieniło więc, jeśli przeraża was wielkość, która na pierwszy rzut oka wydaje się spora, to stanowczo uspokajam.

Złapała mnie teraz taka myśl, cofnąłem się trochę w myślach do czasów, gdy posiadałem Motorolę Nexus 6. Przeogromny telefon, duży w każdą ze stron. Aktualnie 6-calowe smartfony już nie przerażają, są nawet pożądane. Nexus 6 właśnie przez rozmiar pożądany nie był.

OnePlus 5T

Coś ulega zmianie w kwestii specyfikacji?

Na pierwszy rzut oka nie zmieniło się nic oprócz ekranu. Jakby jednak zagłębić się bliżej, to producent pochylił się również nad specyfikacją aparatu. Niestety nie dość dobrze, ale zaraz do tego przejdziemy. Najpierw pozwolę sobie wypunktować całą specyfikację OnePlus 5T, by zachować względny ład i porządek. Potem sobie to omówimy.

  • Qualcomm Snapdragon 835 z grafiką Adreno 540 
  • 6/8 GB pamięci operacyjnej RAM LPDDR4X 
  • 64 lub 128 GB pamięci wewnętrznej UFS 2.1
  • 6.01-calowy ekran
  • Kamera tylna 16 MP + 20 MP, z podwójną, dwutonową diodą LED
  • Kamera przednia o rozdzielczości 16 MP
  • Bateria 3300 mAh z funkcją szybkiego ładowania Dash Charge 5V/4A 
  • Wejście słuchawkowe Jack 3.5mm 
  • Android 7.1.2 przykryty nakładką OxygenOS

Na pierwszy rzut oka zmian nie widać dużo. Na pewno rozczarowało mnie, nie usunięcie przez OnePlus’a wersji z 6 GB RAMu. Wielokrotnie mówiłem o tym, iż pewnie nikt nie obraziłby się, gdyby wersja słabsza zniknęła w przypadku poprawionego modelu. W końcu to właśnie wersja z 8 GB pamięci operacyjnej RAM daje przykład innym smartfonom, jak powinny działać. Oczywiście nie ulega wątpliwości, że zmienił się ekran. I to zmienił się na plus. Matryca jest świetna, szkło się nie rysuje. Pod tym względem super. Można zauważyć jednak jeszcze jedną różnicę. Zmienił się teleobiektyw, a w zasadzie został zastąpiony dodatkowym obiektywem, który ma światło f/1.7. Pozwala mi to wysunąć wnioski, że OnePlus zdał sobie sprawę z faktu, iż aparat jest do poprawki. Co z tego będzie? Zobaczymy. Jestem dość sceptycznie nastawiony, biorąc pod uwagę to, że optycznej stabilizacji obrazu jak nie było tak nie ma….

Cena OnePlus 5T

Pewnie zapytacie mnie o cenę. Ta wciąż jest nieznana, jednak prezes firmy wypowiedział się na jej temat kilka dni temu, o czym możecie przeczytać tutaj. Mam ciągle nadzieję, że nie będzie ona “przesadzona” względem poprzedniego modelu, skoro wśród “dużych” zmian mamy tylko nowy wyświetlacz oraz zastosowanie innego aparatu…

Co sądzicie o nowym OnePlus 5T? Pokładacie w nim nadzieje? Ja na przykład nadal wierzę, że jeszcze powrócę do fanów tej marki. Oby to się stało już teraz!  

Jeśli widzisz błąd w tekście lub jakąś literówkę, daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz lub zdanie i przyciskając Ctrl+ Enter.

Poprzedni Czerwony Xiaomi Mi5x prezentuje się świetnie!
Następny Golarka Xiaomi Mijia dołącza do portfolio produktów chińskiego producenta!