Jeżynka bez klawiatury? Powitajcie BlackBerry Motion!


BlackBerry Motion

Kanadyjska marka pod skrzydłami chińskiego producenta zaczyna sobie radzić coraz lepiej, co pewien czas wydając kolejne modele. Po DTEK50 i 60 oraz KEYone z fizyczną klawiaturą, przyszedł czas na następcę dwóch pierwszych wymienionych modeli. Wcześniej, nowy telefon z logotypem jeżynki był nam znany w przeciekach jako Krypton – teraz jednak został pokazany już oficjalnie. Powitajcie BlackBerry Motion.

Mocny średniak z pojemną baterią

Pod względem specyfikacji, BlackBerry Motion jest bardzo zbliżony do swojego starszego brata – modelu KEYone. Sercem urządzenia jest Snapdragon 625, który potrafi zapewnić wystarczającą wydajność, zwłaszcza w połączeniu z 4 GB RAM. Zapewne na wydajność pozytywnie wpłynie również zastosowanie rozdzielczości FullHD przy 5.5-calowym wyświetlaczu IPS – zagęszczenie na poziomie 401 punktów na cal jest optymalną wartością. Fani mobilnej fotografii muszą się zadowolić matrycą Sony IMX378, wykonującą fotografie o rozdzielczości 12 Mpix, którą wspomaga podwójna dioda LED. Przednia kamera to matryca o rozdzielczości 8 Mpix. Na nasze dane przeznaczono 32 GB, co obecnie jest minimalną wartością w przypadku telefonu tej klasy. W najnowszym modelu Chińczycy wraz z Kanadyjczykami postawili na obsługę dwóch kart SIM, port USB Typu C oraz czytnik linii papilarnych, umieszczony w przycisku Home. Ważną cechą tego smartfona jest bateria o pojemności 4000 mAh, którą dzięki szybkiemu ładowaniu naładujemy do połowy już w 40 minut. Wiele osób będzie zadowolonych z wejścia jack 3,5mm, który powoli staje się rzadkością. Całość pracuje pod kontrolą siódmej edycji systemu Android, aczkolwiek producent już zapowiedział aktualizację do Androdia 8.0 Oreo. Mam nadzieję, że tym razem BlackBerry zadba o lepsze wsparcie, niż w przypadku modelu Priv.BlackBerry Motion

Klasyczny design

Chińscy projektanci odeszli od stylu modeli DTEK i poszli w kierunku klasycznych, prostych linii, nieco przypominając kierunek OmniBalance z telefonów Sony Xperia. BlackBerry nie dołączyło do wyścigu na “bezramkowce”. Stawiając na stonowany design, producent chce podkreślić, że ich oferta jest skierowana do poważnego świata biznesu i nie chce być kojarzone z modnymi zabawkami. Nowym elementem w smartfonach tej marki jest logotyp umieszczony w przycisku Home – nie wiem jak w praktyce, ale na zdjęciach wydaje się być tam wciśnięty na siłę. Tył telefonu jest pokryty charakterystycznym dla tej marki fakturowanym tworzywem, mającym zapewnić uczucie pewnego chwytu. Niestety, kanciasta metalowa ramka może nie wpływać pozytywnie na wygodne ułożenie telefonu w dłoni, co nie zmienia faktu, że wygląda bardzo stylowo. Dzięki swojej budowie, telefon możemy spokojnie umyć pod kranem, ponieważ obudowa spełnia normy szczelności IP67.

Dostępność, cena i przyszłość marki BlackBerry

Telefon został zaprezentowany w Dubaju – z jednej strony ma to podkreślić prestiżowy charakter urządzenia, a z drugiej strony to tam rozpocznie się sprzedaż najnowszego telefonu z jeżynką w logotypie. W ciągu najbliższych miesięcy telefon ma również trafić na inne, wybrane rynki. Jako, że poprzednie smartfony tej marki trafiały do Polski, zakładam, że ten model również będzie dla nas udostępniony. Wstępnie telefon został wyceniony na 460 dolarów. Patrząc na to, że w oficjalnej dystrybucji model KEYone kosztował w Polsce 3200 zł, możemy oczekiwać ceny przekraczającej 2000 zł. Oczywiście, w tej cenie moglibyśmy mieć jeden, a nawet dwa telefony pokroju Xiaomi o takich samych (lub lepszych) podzespołach. Pamiętajmy jednak, że jest to telefon skierowany do innej grupy docelowej. Przede wszystkim nie kupujemy tylko smartfona, ale cały pakiet usług biznesowych od BlackBerry, łącznie z dodatkowymi zabezpieczeniami w oprogramowaniu.

BlackBerry wydaje się bardzo ważną marką dla chińskiego TCL. Posiadanie w swoim portfolio urządzeń skierowanych do biznesu ma podkreślić prestiż firmy i zwiększyć do niej zaufanie, pokazując, że stać ich na coś więcej, niż tanie modele spod szyldu Alcatela. Od 2018 roku do portfolio TCL dołączy również odrodzona marka Palm, mająca być pozycjonowana między biznesową jeżynką, a młodzieżowym Alcatelem.

Jak myślicie, przyjdzie czas, kiedy BlackBerry ponownie wróci na szczyt (lub chociaż w okolice podium)?

Jeśli widzisz błąd w tekście lub jakąś literówkę, daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz lub zdanie i przyciskając Ctrl+ Enter.

Poprzedni Nowy HUB Dodocool ma zapewnić nam wszystkie potrzebne porty!
Następny Vivo X20 w nowej wersji kolorystycznej!