Czy smartwatche bez Android Wear mają sens? Wszystko zależy od tego, do czego chcecie ich używać. Jeśli zależy Wam na płatnościach lub aplikacjach dedykowanych, wtedy odpowiedź brzmi “NIE”. Jeśli jednak skupiacie się na tym, co powinien robić zegarek, a więc podawanie czasu oraz dodatkowo oferowanie funkcji “smart”, to Huami Amazfit BIP będzie rozwiązaniem idealnym.

Huami? A co to takiego?

Zapewne wiele osób zastanawia się, dlaczego zegarek nie ma w nazwie Xiaomi. Otóż sprzęt nie został przez nich stworzony. Na pudełku, ani na zegarku nie znajdziecie najmniejszej informacji na temat giganta, gdyż nie jest on z nim w żaden sposób powiązany. No nie do końca… Huami jest firmą, zajmującą się produkcją urządzeń ubieralnych, w którą jakiś czas temu zainwestowało Xiaomi. Właśnie przy współpracy tych dwóch firm powstała opaska Mi Band, za której produkcję odpowiada właśnie Huami, a swoim logo sygnuje ją Xiaomi. Co więcej, Huami jest wyłącznym producentem urządzeń tego typu dla Xiaomi, co jednocześnie nie przeszkadza im w pracy nad własnymi urządzeniami, takimi jak zegarek Amazfit, opaska Amazfit COR, czy opaska Amazfit Health Band.

Wygląd i opakowanie Huami Amazfit BIP

Huami Amazfit BIP dostajemy w całkiem ładnym opakowaniu, które mi od razu kojarzyło się z typowymi pudełkami od zegarków. Wewnątrz niego natomast, poza samym smartwatchem, mamy także podstawkę do ładowania oraz instrukcję obsługi po chińsku. Krótko, zwięźle i na temat.

Podstawka ładująca wykonana jest z plastiku i pozwala na ładowanie zegarka od dowolnego urządzenia, które posiada złącze USB (laptop, ładowarka, ładowarka samochodowa, power bank…). Zegarek wchodzi do niej dość ciasno, dzięki czemu nie mamy obawy, że może wypaść. Jednocześnie, dzięki lekkiemu pochyleniu możemy ustawić go na biurku lub stoliku, by mieć ciągły podgląd godziny i powiadomień.

Sprzęt na pierwszy rzut oka wygląda jak kopia zegarka Apple. Dobrze wykonana kopia, gdyż materiały użyte do produkcji tego sprzętu nie są najgorszej jakości. Zegarek chroni szkło Corning Gorilla Glass, jest wodoszczelny (IP68 – zanurzony w wannie, pod kranem oraz pod prysznicem i działa), a pasek wykonany jest z niedrażniącego skóry silikonu. Całość prezentuje się bardzo ładnie i zgrabnie.

Specyfikacja Huami Amazfit BIP

  • Waga 32 g (z paskiem)
  • Wyświetlacz (prawdopodobnie OLED) o przekątnej 1,28 cala, pokryty szkłem Gorilla Glass 3
  • Łączność Bluetooth 4.0
  • Pozycjonowanie GPS + GLONASS
  • Wodoszczelność z certyfikatem IP68
  • Bateria o pojemności 190 mAh
  • Pulsometr, akcelerometr, barometr, kompas

Codzienne używanie zegarka

Na chwilę obecną zegarek dostępny jest wyłącznie w chińskiej wersji językowej. Jednak kilka dni po tym, jak go kupiłem, pojawiła się możliwość wgrania języka angielskiego. Wtedy także, z pomocą użytkowników forum MIUI Polska stworzyliśmy polską wersję językową zegarka (jak zainstalować język opisałem tutaj). Jednak nawet jeśli ktoś nie chce instalować języka na własną rękę, to użytkowanie zegarka nie stanowi problemu. Obrazki w każdym elemencie Menu pozwalają na bezproblemowe korzystanie z możliwości Amazfita.

Jeśli chodzi o zarządzanie z telefonu, to zegarek współpracuje z aplikacją Mi FIT (ta sama co w przypadku opaski Mi Band), która działa w pełni po polsku. Możemy dzięki niej ustawić alarmy, powiadomienia, a także przeglądać nasze statystyki i zarządzać treningami (o czym za chwilę).

Huami Amazfit BIP bardzo wygodnie leży na ręce. Jest bardzo lekki, więc łatwo możemy zapomnieć, że go mamy (szczególnie osoby, które na co dzień noszą cięższy zegarek). Pasek można oczywiście wymienić na inny, a wymiana jest banalnie prosta (przesuwamy bolec i ściągamy pasek). Jeśli ktoś woli bardziej “elegancki” styl, to nie ma z tym najmniejszego problemu.

Do naszej dyspozycji jest kilka tarcz, które poza wyglądem różnią się też przedstawianymi informacjami – niektóre wyświetlają tylko godzinę i datę, inne również kroki, dzień tygodnia, a nawet pogodę. Niestety na chwilę obecną nie ma możliwości tworzenia własnych tarcz, lecz developerzy (fani) już nad tym pracują. Co ważniejsze, nie ma problemu z odczytaniem danych z opaski nawet w jasnym słońcu. Dodatkowo mamy możliwość w ustawieniach zegarka zmienić jasność wyświetlacza, gdyby komuś w nocy przeszkadzał po wybudzeniu.

Huami Amazfit BIP wyświetla także powiadomienia (całkiem długie teksty), lecz niestety, nie obsługuje on polskich znaków. Z tego też powodu w ich miejscu pojawiają się znaki zapytania, jednak nie przeszkadza to w zrozumieniu ogólnego sensu powiadomienia.

Niestety, z poziomu opaski nie mamy możliwości na znacznie więcej działań. Nie możemy zarządzać odtwarzaną muzyką, przeglądać zdjęć, wrzucać własny plików, itp. Możemy natomiast odbierać lub odrzucać połączenia przychodzące i przeglądać otrzymane powiadomienia (ostatnich kilka, chyba 10) do czasu ich wyczyszczenia.

Trening i GPS

Niestety, do fanów biegania nie należę, jednak podczas testów zegarka tak się złożyło, że wybrałem się w góry. Idealna więc okazja na przetestowanie funkcji treningowych oraz dokładności GPS. Specjalnie na potrzeby tego wypadu wyłączyłem w telefonie łączność z zegarkiem, by zobaczyć, jak poradzi sobie sam smartwatch. I muszę przyznać, że takiego efektu się nie spodziewałem!

Huami Amazfit BIP, oczywiście poza mierzeniem kroków, czy sprawdzaniem pulsu, na bieżąco monitorował prędkość spaceru oraz przebyty dystans, o czym informował co kilometr. Jednak tym co zaskoczyło mnie najbardziej było przedstawienie trasy w zegarku, po zakończeniu treningu, która praktycznie idealnie pokrywa się z tym, co rzeczywiście przeszliśmy. Dostęp do tych oraz dodatkowych informacji pojawił się także w aplikacji Mi Fit po synchronizacji. Niestety, nie ma możliwości synchronizacji naszego treningu z aplikacją Endomondo (albo ja nie wiem jak to zrobić). Całość wygląda następująco:

Nie mogę jednak uwierzyć, że przez 5 godzin wchodzenia na górę i schodzenia z niej (w deszczu), przy prawie 18 km trasy, spaliłem tylko 1000 kcal. Tu coś mnie aplikacja z zegarkiem oszukały…

Huami Amazfit BIP
Taka pogoda trafiła się podczas “spaceru”

Bateria

Jeśli chodzi o zasilanie, to tutaj spotkało mnie drugie zaskoczenie. Zegarek otrzymałem w piątek, 1 września, a poziom naładowania baterii wynosił 95%. Przez 3 tygodnie (do 22 września) rozładowało się 75% – zegarek był połączony z telefonem, ciągle działały powiadomienia, pomiar snu, co jakiś czas mierzyłem puls. Nie wykonałem w tym czasie ani jednego treningu. Przy takiej aktywności producent deklaruje około 1,5-2 miesiące działania na jednym ładowaniu. Nieźle!

Jednak w trybie treningowym, gdy działa GPS oraz ciągłe mierzenie pulsu, bateria zjadana jest zdecydowanie szybciej. W oficjalnej specyfikacji powinna starczyć na 22 godziny ciągłej pracy GPS. Podczas spaceru w górach (około 5h) rozładowało się 34% baterii. Do tego nie było połączenia Bluetooth z telefonem oraz żadnych powiadomień, więc tutaj ciężko mi uwierzyć w deklarowany czas. Jednak 10-15 godzin to i tak (wydaje mi się) całkiem dobry wynik…

Kup zegarek Huami Amazfit BIP w świetnej cenie!

Jeśli widzisz błąd w tekście lub jakąś literówkę, daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz lub zdanie i przyciskając Ctrl+ Enter.

Ocena autora

Huami Amazfit BIP to idealny wybór dla osób, które szukają niedrogiego i ciekawego urządzenia ubieralnego. Nie jest to smartwatach "z prawdziwego zdarzenia" i nie można go porównywać z urządzeniami, które mają Android Wear na pokładzie. Jednak dzięki możliwości odczytania godziny, dodatkom takim jak pulsometr, akcelerometr, GPS oraz funkcjom treningowym, można go śmiało nazwać większym bratem opaski Xiaomi Mi Band 2.
Wygląd i jakość wykonania 10.0
Wygoda 10.0
Bateria 9.0
Oprogramowanie 8.0
Stosunek ceny do jakości 10.0
Plusy
dobra bateria, świetne wykonanie, wodoodporność, wbudowany GPS, jasność ekranu
Minusy
brak możliwości sterowania funkcjami telefonu, brak synchronizacji z Endomondo
Poprzedni Za 2 tygodnie Nubia zaprezentuje prawdziwego bezramkowca!
Następny Huawei Mate 10 tuż tuż! Co o nim wiemy?