Co się dzieje z telefonami po recenzji, oraz jak to wygląda od kuchni?


HOMTOM HT10
Skaner tęczówki aktywny

Odkąd piszę artykuły, przetestowałem niezliczoną liczbę sprzętu, od tak małych i prostych rzeczy jak dyski ssd, poprzez klawiatury, a kończąc na telefonach czy stacjach roboczych. Zazwyczaj jednak sprzęt posiadam i używam dwa tygodnie, po czym odsyłam do kolejnego recenzenta. Niektóre telefony po recenzji (i nie tylko) zostały u mnie na stałe. Jest to mały procent, który zresztą zazwyczaj leży jako zastępczy.

Inspiracją do tego artykułu była sytuacja, w której jestem teraz. Mój Xiaomi RMN3 zepsuł się i w oczekiwaniu na jego powrót z serwisu byłem zmuszony przesiąść się na po testowy smartfon. Marki podawać nie będę, ale był to średniak z półki około 600 zł mało znanej francuskiej firmy. Nic specjalnego, jednak zarazem telefon, od którego już można czegoś wymagać. Wystarczyły dodatkowe cztery tygodnie testów, by stwierdzić, że nota dana wtedy była bardzo myląca. Zresztą nie było to jedyne urządzenie, które miałem na dłużej i zaczęły się problemy. Dobrym przykładem są słuchawki, które też problemy zaczęły mieć z czasem i w momencie, w którym nadeszły cieplejsze dni.

Jak długo mamy sprzęt na testy?

Po pierwsze chcę przypomnieć, na jak długo faktycznie dostajemy jako recenzenci większość sprzętu. Zazwyczaj to okres dwóch tygodni, czasem zdarza się tydzień więcej. Jednak nigdy nie jest to czas wystarczający, by powiedzieć jak sprzęt będzie się zachowywał, na dłuższą metę. Wspomniałem wcześniej, że chwilowo używam telefonu zastępczego. W recenzji dla innego portalu ogólnie poleciłbym ten smartfon, miał on swoje oczywiste wady takie jak słaba bateria czy kiepski aparat, jednak nic co mogłoby skreślić ten telefon. Niestety po dłuższym korzystaniu i dwóch wyjazdach wakacyjnych, wyszły bolączki, których początkowo nie zauważyłem.

Możecie pomyśleć, że nie przyłożyłem się wystarczająco do testów, jednak są rzeczy, których mi nie wolno robić, bo urządzenie jedzie za tydzień do kogoś innego. Nie mogę testować jego trwałości, rozkręcać, a przetestować internetu i GPS daleko poza miastem też nie miałem jak. To wszystko wyszło, kiedy zacząłem używać telefonu jako mojego codziennego. Szczerze? Nigdy nie chciałem czegoś tak bardzo wyrzucić przez okno.

telefony po recenzji rysy

W tym tekście jednak nie chce się rozwodzić na temat tego jednego urządzenia, ale większości, które trafiają do testów. Wiele z nich ma za sobą już kilka miesięcy jeżdżenia po różnych osobach, część z nich dbała, część niezupełnie. Kwiatkiem było, jak kiedyś mój ówczesny szef dostał do testu monitor z dziurami po widelcu, tak po widelcu. Ja wiele razy dostawałem poobcierane, podrapane czy niekompletne urządzenia. W takich przypadkach zazwyczaj albo się przymyka na to oko, albo czeka na wymianę, jeśli jest taka możliwość.

Czy to wystarczy?

Jak sami widzicie, dwa tygodnie testów to jest mało by móc powiedzieć, jak będzie się faktycznie urządzenie sprawowało, tym bardziej, że część testów topowych modeli powstaje w jeszcze krótszym czasie, ponieważ każdemu zależy na tym, aby być pierwszym. Więc warto sobie odpowiedzieć na pytanie: lepiej poczekać miesiąc na recenzję, czy mieć ją kilka dni po premierze?

Według mnie zawsze lepiej poczekać ten dodatkowy miesiąc telefon, z tego względu iż przez ten czas trochę stanieje, oraz jego pierwsze bolączki wyjdą na światło dzienne. Przykładu nie trzeba szukać daleko, pamiętacie wybuchowego Samsunga Galaxy Note? Ja zawsze wybieram telefon po pierwsze, a zarazem najważniejsze: po opiniach użytkowników. Po drugie: po recenzjach jako daily devices. Oczywiście nie twierdzę, że takie dwutygodniowe recenzje są złe, z tego względu iż podają podstawowe dane, pierwsze wrażenie i rzeczy, które można sprawdzić w chwilę.

Wolicie recenzje szybko po premierze, czy może po dłuższym czasie?

Jeśli widzisz błąd w tekście lub jakąś literówkę, daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz lub zdanie i przyciskając Ctrl+ Enter.

Poprzedni Przedsprzedażowa promocja na Elephone S8 w Gearbest.com!
Następny Promocje z okazji 11 urodzin Banggood.com!