Kupowanie w Chinach nie jest takie straszne!


kupowanie w Chinach

Swoją przygodę z kupowaniem w Chinach zaczęłam 2 lata temu, kiedy nie było to jeszcze takie popularne. Zaczęłam od Aliexpress, zamówiłam 3 paczki. Sukienka okazała się za krótka, bidon odesłali do Chin (bo po co iść na pocztę), a opakowanie przyszło złamane. Generalnie klęska. Nie zraziło mnie to jednak zbytnio, pozapisywałam się do miliona grup na Facebooku i postanowiłam uczyć się od lepszych. Obecnie kupuję z Chin bez żadnych oporów, często wolę „sprowadzać towar” z Chin, niż marnować godziny i szukać ciekawych gadżetów stacjonarnie czy na allegro. Tym wpisem chciałabym przekonać głównie kobiety (i może nie tylko), że kupowanie w Chinach nie jest takie straszne jak się wydaje.

OD CZEGO ZACZĄĆ?

Przede wszystkim warto zastanowić się, dlaczego chcę kupować w Chinach. Oszczędność pieniędzy? Okej, ale trzeba uważać. Bo to popularne? Super, ale przygotuj się na odchudzony portfel – to uzależnia. Znasz angielski chociaż troszkę? Wiesz co to Google Translate?  Przyda się. Owszem, na wielu stronach dostępne są tłumaczenia, ale są bardzo słabe, więcej  z nich nieporozumień niż  wiedzy, polecam zatem wersje angielską. „Aj noł inglisz” i wiele osób popełnia w tym miejscu błąd. Wchodzą na Aliexpress, Banggood czy Gearbest i kupują. Niedobrze! Warto poszukać w grupach na Facebooku lub wśród znajomych, czy mają zaufanych sprzedawców. Ktoś może wytknąć mi tutaj – ale jak to, przecież funkcjonuje tam super ochrona, jak nie przyjdzie to mi zwrócą kasę. Tak, prawda. Ale ile stracisz czasu na czekanie? Jak bardzo będziesz zła, jak przyjdzie Ci niedziałająca frezarka do paznokci? Jak bardzo będziesz złorzeczyć na „małe chińskie rączki”, kiedy w końcu przyjdzie krzywa bluzka? Ochrona zapewnia całkowity lub częściowy zwrot kosztów. Ale czy nie lepiej się przed tym zabezpieczyć? Jest mnóstwo grup, gdzie wymieniamy się zaufanymi sprzedawcami, czy też recenzujemy kupione przedmioty. Dzięki temu nie tylko znajdziesz wiarygodnych sprzedających, ale także mnóstwo super rzeczy „które właśnie teraz muszę mieć” lub pomysłów na prezent.

JAK KUPOWAĆ?

logo aliexpressW internecie jest mnóstwo poradników o tym co klikać, jak kupować, itp. Pisaliśmy już jak zacząć swoją przygodę z Aliexpress (klik), Banggood (klik) czy ibuygou (klik). Ponadto od początku zakupów warto interesować się zwrotem pieniędzy (cashback), dzięki któremu zaoszczędzimy trochę grosza podczas kupowania. Jak to zrobić, dowiecie się w naszym poradniku dotyczącym Giving Assistant. Warto na początku przeczytać te instrukcje, żeby nie utknąć gdzieś pośrodku płatności albo panikować, że pieniądze przepadły. Nie mówię, że bez pomocy Facebooka albo poradników nie uda się nic fajnego kupić. Owszem, uda się! Po tamtych feralnych produktach, które mi dostarczono, moim kolejnym zakupem były słuchawki, które kosztowały 12zł, a zostały moimi ulubionymi i żyją do dziś (1,5 roku, słuchawki douszne za 12 zł). Czytanie i szukanie wskazówek zapobiega przed wpadkami, pozwala zwiększyć współczynnik „trafionych zakupów”. Którą stronę wybrać na „rozdziewiczenie” ? Myślę, że Aliexpress. Dlaczego? Można tam kupić sobie słuchawki czy zegarek za kilka złoty i w razie straty nie płakać, że wydało się 100zł i nic nie przyszło. Nie mówię, że nie można zacząć od innych stron, ale proponuje na początek coś taniego, żeby nie szukać dodatkowych stresów typu „co jak nie przyjdzie”.

BAĆ SIĘ KUPOWAĆ DROŻEJ?

gearbest logoA to już zależy. Jak już wspominałam, warto zacząć od drobnych rzeczy. Nie znaczy to jednak, że trzeba na nich poprzestać. Opiszę swoją historię z powerbankiem. Kupiłam za okazyjną cenę powerbank Xiaomi 16 000 mAh. Jarałam się jak Rzym za Nerona kiedy znalazłam awizo w skrzynce. Pobiegłam na pocztę, odebrałam, rozpakowałam, naładowałam i zaczęłam korzystać. Niestety, zaniepokoiła mnie bardzo mała ilość naładowań telefonu tym powerbankiem. Zaczęłam szukać w necie, o co chodzi. Ktoś poradził mi, żebym sprawdziła kod z opakowania na stronie Xiaomi (weryfikacja urządzenia Xiaomi). Oczywiście okazał się złu (podróbka). Bałam się korzystać z powerbanka, co jak wybuchnie albo inne straszne rzeczy się wydarzą (ach te pomocne internety). Poprosiłam o full refunda (tzn. pełny zwrot), jednak dostałam tylko częściowy  – przecież „trochę” działa. Feralny zakup nie zniechęcił mnie jednak i postanowiłam kupić taką samą pojemność, ale z bardziej zaufanego źródła. Znalazłam promocję na Gearbest, zapłaciłam za ochronę i po tygodniu czy dwóch cieszyłam się oryginalnym (kod sprawdzony na stronie) powerbankiem. Dlaczego zdecydowałam się na sprowadzenie z Chin, a nie poszłam do jakiegoś sklepu stacjonarnego? Ponieważ taka pojemność kosztowałaby mnie koło 200 zł, a tak miałam ją za 100zł. Po co przepłacać? Prosto z Chin kupiłam też telefon i jest to najlepszy telefon jaki miałam do tej pory (Xiaomi Mi 4c). Wniosek? Oczywiście wszystko jest dla ludzi. Należy jednak zachować zdrowy rozsądek. Jak czytam, że ktoś sprowadza z Chin łóżko za 2000 zł, to zastanawiam się, co ja mogę mu sprzedać, bo chyba ma za dużo kasy. Zanim zdecydujemy się na droższy zakup warto zbadać sklep (opinie, komentarze innych) i zastanowić się, czy jednak nie bardziej opłaca się w PL (np. wysokie koszty dostawy lub możliwość doliczenia podatku / cła).

KUPOWANIE NIE JEST STRASZNE

banggood

Kupowanie w Chinach nie jest dla każdego. Jeśli angielski nie jest Twoją mocną stroną, warto poprzestać wyłącznie na drobnych zakupach. Dlaczego? Żeby się nie zniechęcić. Odkurzacz? Świetnie, ale poczytaj trochę w internecie o tym, który model kupić i skąd. Chciałabyś kupić telefon? Super, ale musisz mieć kogoś (albo rozkminić to sama) jak dostosować go pod swoje potrzeby (np. problem z Chińskim oprogramowaniem). Moja rada jest krótka, ale warto ją zapamiętać. Kupowanie w Chinach może być proste i przyjemne, ale warto zastanowić się czy mam świadomość od kogo i za ile kupuję.

Jeśli macie kobietki (i nie tylko 😉 ) jakieś pytania, wątpliwości – śmiało można pytać. W komentarzach lub na naszym profilu na Facebooku, Gizchina Polska, a postaramy się odpowiedzieć na wszystkie!

Jeśli widzisz błąd w tekście lub jakąś literówkę, daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz lub zdanie i przyciskając Ctrl+ Enter.

Poprzedni Recenzja Elephone S7 - świetnego smartfona w niskiej cenie
Następny TCL zapowiada smartfona BlackBerry z fizyczną klawiaturą